Agnieszka o sezonie 2011, listopad 2011 | Wywiady | Agnieszka Radwa?ska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Wywiady > Add-ons > Agnieszka o sezonie 2011, listopad 2011
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 54.225.36.143

Login
Hasło
Agnieszka o sezonie 2011, listopad 2011
Data 04/11/2011 19:53 Autor admin Kliknięć 2588
Print Pdf RSS
Wywiad przeprowadzony przez PAP po zako?czeniu sezonu w listopadzie 2011 roku.

Agnieszka Radwa?ska po raz pierwszy zako?czy?a sezon jako ósma tenisistka ?wiata, dzi?ki trzem triumfom w imprezach WTA: w Carlsbadzie, Tokio i Pekinie.
Po raz pierwszy jako pe?noprawna uczestniczka wyst?pi?a te? w mistrzostwach WTA w Stambule, gdzie by?a blisko awansu do pó?fina?u. Ostatecznie w grupie wyprzedzi?y j? Czeszka Petra Kvitova, która wygra?a ca?y turniej oraz Rosjanka Wiera Zwonariowa.

Czemu zawdzi?cza pani najlepszy sezon w karierze?

Agnieszka Radwa?ska: - Nie ma jednej rzeczy, która mia?a na to wp?yw, bo gdyby tak by?o, to ?ycie by?oby ogólnie ?atwiejsze. W tenisie jest wiele czynników, które wp?ywaj? na ko?cowy wynik. Po prostu wchodzi?am na kort i wszystko funkcjonowa?o jak powinno, ale tak naprawd? dopiero w pa?dzierniku Azja okaza?a si? decyduj?ca.

Dwa du?e turnieje wygrane w dwa tygodnie i powrót do czo?owej ósemki rankingu WTA. To robi wra?enie...

Wiadomo, ?e nie mia?am nic do stracenia, gra?am po prostu swój tenis na nawierzchni, która mi bardzo odpowiada. No i dzi?ki temu znów zacz??am si? liczy? w wy?cigu o mistrzostwa WTA. To chyba marzenie ka?dej dziewczyny, bo taka impreza jest tylko raz w roku i nie jest ?atwo si? do niej zakwalifikowa?. Pracuje si? na to ca?y sezon, a ch?tnych do tych o?miu miejsc jest bardzo du?o.

Pora?ka w drugiej rundzie US Open powa?nie utrudni?a drog? do czo?owej ósemki na koniec sezonu. Czy po Nowym Jorku wierzy?a pani w szanse na udzia? w mistrzostwach WTA?

Ca?e lato w Ameryce gra?am dobrze, w Nowym Jorku te? by?am w formie, ale wysz?am na kort tego dnia i czu?am si?, jakbym z miesi?c nie trenowa?a. Próbowa?am wszystkiego, walczy?am, ale nie wysz?o. Potem mia?am trzy tygodnie przerwy od gry w singlu, a w sezonie to naprawd? bardzo du?o.
W Azji tak naprawd? po pierwszym ?atwym meczu z zawodniczk? z "dzik? kart?" mój organizm by? tak zakwaszony, jakbym gra?a siedem setów bez przerwy. Owszem, by?a zmiana klimatu, nawierzchni, ale jednak nie powinnam si? tak czu?. Wtedy ?a?owa?am, ?e nie zagra?am czego? wcze?niej. Poza tym przylecia?am do Japonii w pi?tek, a w niedziel? ju? gra?am, wszystko by?o na wariata i ci?gle ma?o czasu.

Ale pó?niej by?y coraz lepsze rywalki, pewne wygrane z wysoko notowanymi rywalkami i dwa triumfy...

- Tak, ale mimo wszystko, to by?o troch? dziwne. To ju? by?a praktycznie ko?cówka sezonu, jak to zwykle po US Open. Nie ma ju? w perspektywie Wielkiego Szlema, a i nie gra?am ju? praktycznie o mistrzostwa WTA.

Czyli nie wierzy?a ju? pani w wyst?p w Stambule?

Faktycznie, przyznaj? si?, ?e raczej by?o na nie, ni? na tak. Umówmy si?, dwa tysi?ce punktów straty to jednak by?o do?? du?o. No i perspektywa raczej ma?o realna na wst?pie, bo w drabince by?a niemal ca?a czo?ówka rankingu no i ja oczywi?cie (?miech). W sumie to by? taki ma?y Wielki Szlem, a droga do fina?u wydawa?a si? bardzo trudna.

Ju? dwukrotnie jako rezerwowa by?a Pani w Dausze, graj?c w ostatnich meczach w fazie grupowej mistrzostw WTA.

Tak, ale to nie to samo. Kiedy jest si? numerem dziewi?? czy dziesi?? w rankingu przed mistrzostwami WTA, to pozostaje pewien niedosyt. Niby by?o si? blisko, a jednak zbyt daleko. Poza tym gra?am tylko w zast?pstwie, bo w?a?ciwe uczestniczki z?apa?y kontuzje. Owszem walczy?am o punkty i premie, ale to wci?? nie by?o to.

Tym razem realnym celem by?o 1,75 miliona dolarów i 1500 punktów do rankingu WTA...

Tak, stawki naprawd? imponuj?ce i nie da si? ukry?, ?e bardzo kusz?ce. Ale jak si? wychodzi na kort, to si? nie my?li o pieni?dzach czy punktach. Prawda jest taka, ?e w Stambule gra?o siedem najlepszych tenisistek ?wiata i ja, czyli tylko numer osiem w rankingu. Zakwalifikowa?am si? jako ostatnia, w dodatku dos?ownie w ostatniej chwili, bo na pi?? dni przed mistrzostwami WTA. Nie by?o czasu na nic, a jedynie na przepakowanie walizek i lot do Turcji.

Ale chyba odpowiada pani sytuacja, w której przynajmniej z za?o?enia nie jest faworytk?? W?a?ciwie nikt by nic nie powiedzia?, gdyby by?y trzy pora?ki, a jednak turniej zako?czy?a pani przed liderk? rankingu Caroline Wozniacki.

To nie jest taka prosta matematyka, gdy si? rywalizuje w grupach. Tym bardziej, ?e przecie? z Karolin? przegra?am w swoim pierwszym wyst?pie. Mimo to mog? by? zadowolona, ?e w turnieju, w którym gra osiem najlepszych tenisistek sezonu...

Wydawa?o mi si?, ?e s?ysza?em: "siedem najlepszych tenisistek" plus pani?

Tak, s?uszna uwaga (?miech). No dobrze, nie b?d? si? upiera?, w ko?cu numer osiem to ?aden wstyd i te? w sumie do czego? zobowi?zuje. Czyli w turnieju, w którym gra osiem najlepszych tenisistek sezonu rozegra?am trzy bardzo dobre i wyrównane mecze, w których nie mia?am nic do stracenia.

A jednak co? chyba tak, przynajmniej przeciwko Czeszce Petrze Kvitovej? W sumie pó?fina? by? w zasi?gu r?ki, cho? okaza?o si?, ?e by? o dwie pi?ki za daleko...

Tylko dwie pi?ki i a? dwie pi?ki, w dodatku w dwóch kolejnych gemach. Có?, czasem tak bywa. Prowadzi?am 5:1 w pierwszym secie, ale wtedy Kvitova zacz??a gra? niewiarygodnie dobrze i wszystko uciek?o, niestety. Za rok postaram si? znów zakwalifikowa? do mistrzostw WTA i mo?e tym razem b?dzie lepiej.

Jak mo?na si? cieszy? wakacjami w zimie, kiedy praktycznie wszyscy ju? zapomnieli o wylegiwaniu si? na pla?y?

Proza ?ycia tenisistki, ale ju? si? przyzwyczai?am. W ?rodku sezonu nie ma szans na cho?by krótki wypad na wakacje, bo s? ci?gle turnieje. Je?li nawet ma si? tydzie? przerwy w startach, to trzeba trenowa? w si?owni i na korcie. Czasem, jak si? odpadnie gdzie? w pierwszej czy drugiej rundzie to mo?na zosta? dwa trzy dni w jakim? miejscu, co? zobaczy?, czy pole?e? na s?o?cu, zanim ruszy si? dalej. Jednak i wtedy trzeba dba? o przygotowanie do kolejnych wyst?pów.

A jest czas na "?wi?towanie" triumfów, jak cho?by w pa?dzierniku, po wygranych w du?ych turniejach w Pekinie i Tokio, tydzie? po tygodniu?

Tu bywa bardzo ró?nie. W Tokio uda?o mi si? wybra? na zwyci?skie sushi w porze kolacji, ale ju? rano lecia?am do Pekinu. Tam niestety nie mia?am ju? czasu, ?eby wybra? si? na zakupy po wygranej, czy gdziekolwiek.
Sko?czy?y?my fina? do?? pó?no wieczorem, a w hotelu by?am dopiero o pierwszej w nocy. W pokoju czeka? na mnie szampan, no ale jeszcze gratulowa?o mi sukcesu par? osób, wi?c dopiero ko?o czwartej si? po?o?y?am. Ale nie by?o szans, ?ebym zasn??a, wi?c sobie troch? po prostu pole?a?am, bo na szóst? mia?am zamówiony transport na lotnisko. Tak wygl?da? wi?c mój ostatni dzie? i noc najwi?kszego zwyci?stwa w karierze.

W ?aden sposób Pani nie uczci?a tych dwóch sukcesów w Azji?

Nie powiedzia?am, ?e nie. Jednak nie od razu z powodów, o których mówi?am. Oczywi?cie Tokio i Pekin zosta?y ju? nagrodzone zakupami, cho? bez przesady przez ca?y rok si? troch? obkupi?am.

Czyli to znaczy, ?e poka?na i tak kolekcja butów i toreb si? jednak powi?kszy?a?

No ba, no oczywi?cie, ?e tak, przecie? nie by?abym sob?, gdyby tak si? nie sta?o. Teraz jednak ju? zapomnia?am o sezonie, bo mam serdecznie do?? rakiety i grania, szczególnie, ?e ostatnie tygodnie by?y ci??kie. Gonitwa do samego ko?ca za ostatnim wolnym miejscem w mistrzostwach WTA i wyst?p w Stambule, by?y jednak wyczerpuj?ce.
Fakt, ?e z Azji wpad?am do domu, ale po pi?ciu dniach musia?am ju? lecie? do Moskwy, a ledwie stamt?d wróci?am, przepakowa?am tylko walizki i ruszy?am do Turcji. Dlatego teraz czeka mnie krótki odpoczynek, czyli wymarzone wakacje. Ju? wcze?niej wszystko zaplanowa?am, przygotowa?am, teraz pozostaje mi tylko wyjecha?.

Wyjecha? do...?


To moja s?odka tajemnica i nie powiem. Szczegó?y znaj? naprawd? nieliczni, ale s? zobowi?zani klauzul? milczenia (?miech).

Agnieszka Radwa?ska i ca?kowita bezczynno??, chyba nikt w to nie uwierzy?

Nie, no nie ca?kowite lenistwo, po prostu jakie? dwa tygodnie odpoczynku od sportu, jako takiego, zanim znów wezm? do r?ki rakiet?. Podczas wakacji i tak nie omin? mnie ?wiczenia korekcyjne stawu barkowego, bo musz? doprowadzi? go wreszcie do porz?dku, a w sezonie nie by?o kiedy. Jednak zaraz po wyje?dzie b?dzie powrót do rzeczywisto?ci, czyli pewnie troch? si?owni, bieganie, bo bez tego si? nie da. Jednak ci?gnie do tego. Jeszcze w listopadzie wyjd? wi?c na kort i b?d? odbija?a pi?ki, bo do stycznia czasu wcale nie jest zbyt wiele.

Przysz?y sezon b?dzie bardziej napi?ty ni? poprzedni. Do kalendarza dojd? igrzyska w Londynie. Mo?na powiedzie?, ?e szykuje si? spora szansa na medal olimpijski na ulubionej trawie?

Oj kusi, kusi, nawet bardzo, nie da si? ukry?. My?l?, ?e jest szansa, w ko?cu to b?dzie trawa, w dodatku zaledwie trzy tygodnie po Wimbledonie, ale zobaczymy jak to b?dzie. W lecie b?dzie przez igrzyska do?? napi?ty grafik, ale z drugiej strony wszystkie b?dziemy mia?y podobne warunki do przygotowa?, wi?c nic nie mo?na wykluczy?. Tym bardziej trzeba odpocz?? i dobrze przygotowa? si? do nowego sezonu.

A jakie s? szanse na wyst?p olimpijski debla sióstr Radwa?skich?

Szanse zawsze s?, ale jak to b?dzie w praktyce, to si? oka?e. Urszula b?dzie musia?a w pierwszym pó?roczu mocno poprawi? ranking. Na razie nie wiemy jeszcze czy b?dziemy gra? razem debla w wi?kszych turniejach, bo mo?emy si? po prostu nie ?apa? do drabinek. By? mo?e wi?c Urszula b?dzie walczy? o niezb?dne punkty osobno.

Jaki b?dzie Pani najwi?kszy cel do osi?gni?cia na przysz?y rok?

Nie lubi? gdybania i sztucznych za?o?e?. Na pewno dobry by?by jaki? konkretny krok naprzód. Ka?de oczko w rankingu wy?ej na tym poziomie by?oby mi?ym osi?gni?ciem, bo w TOP10 jest bardzo ci??ko o najmniejszy awans. To si? ??czy z wygrywaniem turniejów i dobrymi wynikami w Wielkim Szlemie, wi?c ko?o si? zamyka. Trzeba po prostu dobrze gra? i ca?y czas si? poprawia?. Przecie? na turnieje nie przyje?d?amy, ?eby si? dobrze bawi?, czy na zakupy.

Czy tenis wci?? jest dobr? zabaw?, czy ju? tylko ci??k? prac??

W jakim? stopniu by? mo?e zabaw?, ale ?adne kilka lat temu. Na tym poziomie to jest ci??ka harówa i to przez jedena?cie miesi?cy w roku. W trakcie sezonu zdarzaj? si? dwa, trzy kolejne tygodnie bez dnia wolnego i odpoczynku.

Czy tenis jeszcze sprawia Pani przyjemno???

 Tak, wci?? sprawia mi frajd?, tak jak ka?dy wygrany mecz, cho?by w mistrzostwach WTA. Na to si? pracuje przez ca?e ?ycie.
RankRankRankRankRank
Brak komentarzy.
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
Radwańska Portal - Polska
Wykonanie NeoBoy.pl