Lato 2008, wywiad w 'Gali' | Wywiady | Agnieszka Radwa?ska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Wywiady > Add-ons > Lato 2008, wywiad w 'Gali'
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 54.224.121.67

Login
Hasło
Lato 2008, wywiad w 'Gali'
Data 31/08/2008 09:27 Autor admin Kliknięć 3088
Print Pdf RSS
wywiad z "Gali", lato 2008
Ma 19 lat, a ju? jest wielk? gwiazd? ?wiatowego tenisa. Wygra?a cztery du?e turnieje, w czerwcu dotar?a do ?wier?fina?u s?ynnego Wimbledonu. Uwielbia markowe stroje, inwestuje w nieruchomo?ci. Sta? j? na wszystko, ale – jak sama mówi – miliony jej nie zepsu?y. Jaka jest na co dzie? najbogatsza nastolatka w Polsce?

Spotkali?my Agnieszk? w dniu jej wielkiego sukcesu – wreszcie zda?a egzamin na prawo jazdy. Isia cieszy?a si?, jakby wygra?a z Szarapow? w finale igrzysk. Sympatyczna, bezpo?rednia, rozgadana. Zwyk?a 19-latka.
By?aby zwyk?a, gdyby nie to, ?e dzi?ki potwornie ci??kiej pracy jest ju? gwiazd? tenisa ?wiatowego formatu. Jako jedyna Polka w historii znalaz?a si? w pierwszej dziesi?tce najlepszych tenisistek globu, w ci?gu dwóch lat kariery zarobi?a blisko pó?tora miliona dolarów.

Umówili?my si? na krakowskich kortach, gdzie ma pierwszy poranny trening. ?rodek lata, blisko 40 stopni. Ona biega, a ja poc? si? od samego patrzenia na serwy, bekhendy i forhendy. Isia ma migda?owe oczy, pi?kne rz?sy i w?osy, ale na co dzie? rzadko si? maluje. Taka jest. Pi?knie opalona, ale „w kratk?” – to od pasków w sportowych topach krzy?uj?cych si? na plecach i obuwia do kostek. Szczególnie stopy kontrastuj? ze z?ot? opalenizn? ?ydek. „W ?yciu ich nie opal?” – mówi.
Jednak najbardziej przejmuje si? prostowaniem mocno kr?c?cych si? w?osów. „Dzi? rano straci?am na to godzin?” – mówi. Przy tym za ka?dym razem musi si? t?umaczy? fryzjerkom, ?e w ?yciu nie robi?a sobie trwa?ej, baleja?u, pasemek. Bo pasemka te? ma naturalne – od s?o?ca na kortach.

GALA: Jeste? m?oda, pi?kna, utalentowana i bogata. Mo?esz mie? wszystko, czego dusza zapragnie. Miliony ci? nie zepsu?y?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Czuj? si? normaln? dziewczyn?. Owszem, jest satysfakcja, ?e mam w?asne pieni?dze, mog? pój?? do sklepu i kupi? sobie nawet co? drogiego. Wiadomo, to s? moje pieni?dze, ale te? nie szastam nimi, nie wyrzucam w b?oto, szanuj? je. Przy wi?kszych inwestycjach radz? si? rodziców, inwestycje s? wspólne. Mam nadziej?, ?e za rok na koncie b?dzie drugie tyle.

GALA: W co inwestujesz?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Kupi?am na przyk?ad du?e mieszkanie w centrum Krakowa.

GALA: S?ysza?am, ?e wydajesz maj?tek na ubrania?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Oj, tak! Du?o wydaj? na ciuchy. Mo?e nie od razu maj?tek, ale lubi? zakupy, markowe rzeczy. Patrz? na metki, na jako??, ale i na cen?. Mam ulubione sklepy: Armani Exchange, Tommy Hilfiger, Calvin Klein...

GALA: Masz w szafie ma?? czarn??
AGNIESZKA RADWA?SKA: Jasne, niejedn?, ale rzadko wk?adam do niej buty na obcasie. Moje zm?czone nogi musz? odpoczywa?. Wol? elegancki, sportowy styl.

GALA: Czy w ogóle masz czas na zakupy?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Jak si? przegra pierwszy mecz w turnieju, to ju? nast?pnego dnia jest czas na zwiedzanie albo zakupy. Niestety, turnieje co roku s? wci?? w tych samych miejscach. A jak raz zwiedz? miasto, ju? tam nie wracam. Wystarczy. Gdy zwiedzi?o si? ca?y ?wiat, chce si? jak najszybciej wraca? do domu.

GALA: Zastanawiam si?, jak zdo?a?a? sko?czy? szko???
AGNIESZKA RADWA?SKA: Przez ostatnie dwie klasy liceum mia?am indywidualny tok nauczania, zda?am matur? w ubieg?ym roku.

GALA: Ci??ko by?o?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Potworny wysi?ek. Musia?am uczy? si? do pó?na. Wstawa? nawet o 5 rano. Jeden trening przed zaj?ciami, potem szko?a, a potem spa?am po pi?? godzin, ?eby wieczorem móc si? uczy?. By?o mi ci??ko, denerwowa?am si?, bo gra?am tyle co zawsze i mia?am 90 procent nieobecno?ci w szkole. Nie wiem jak, ale jednak zda?am matur?. Powinnam j? zda? dopiero w tym roku, ale posz?am do szko?y rok wcze?niej, jako sze?ciolatka, w momencie gdy wrócili?my z rodzicami z Niemiec w 1995 roku. Moja siostra te? ma indywidualny tok nauki, a matur? b?dzie zdawa? w przysz?ym roku. W zawodowym tenisie osoby, które maj? matur?, mo?na policzy? na palcach jednej reki, zazwyczaj ko?cz? zawodówk?, gimnazjum.

GALA: Robert Kubica odpu?ci? szko??. Ty – nie. Gratuluj?. Teraz masz wi?cej czasu na treningi.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Tak. Mam trzy treningi dziennie, dwa tenisowe i trzeci ogólnorozwojowy, czyli bieganie w terenie, basen, si?ownia, aerobik.

GALA: Po sylwetce taty, który jest te? twoim trenerem, nie wida?, ?eby z tob? biega?.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Nie, pewnie ?e nie. Biegi uprawiam z trenerk?, tata jest tylko od tenisa. A dodatkowo do niedawna by?am zaj?ta – przygotowywa?am si? do egzaminu na prawo jazdy.

GALA: Pierwsze podej?cie do prawka mia?a? nieudane.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Poleg?am na teorii, zanim usiad?am za kierownic?. Ca?y dzie? kr?ci?am reklamówk? i nie przewidzia?am, ?e to b?dzie trwa?o tak d?ugo, ca?y dzie?. Nie przygotowa?am si?. Pomy?la?am sobie: spróbuj?. Posz?am na ?ywio? i obla?am.

GALA: Powiedz szczerze, jak my?lisz o ojcu: trener, szef, kat, treser, oprawca? Przecie? daje ci na korcie niez?y wycisk.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Treser (?miech). Nie, ?artuj?. My?l? o nim tata- -trener. Wiadomo, ?e kiedy? o wszystkim decydowali rodzice, nie mia?y?my du?o do powiedzenia jako dzieci, ale teraz troch? to si? zmieni?o. Ka?dy ma swoje zdanie, szukamy kompromisu. Nie ma tak, ?e kto? jest treserem i rz?dzi. 18 lat sko?czy?am 6 marca ubieg?ego roku. Jestem doros?a, o wielu sprawach decyduj? sama. O wszystkim w?a?ciwie.

GALA: Bardziej trener ni? ojciec czy bardziej ojciec ni? trener?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Ci??ko powiedzie?. Ca?e ?ycie bardziej by? trenerem. Od samego pocz?tku, od pierwszego wyjazdu, pierwszego turnieju, na ka?dym etapie.

GALA: Nigdy nie by? dla ciebie zbyt surowy?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Czasami dawa? mi w ko??. Ale to sport zawodowy. Co? za co?. Pami?tam, ?e kiedy wygrywa?am wszystkie turnieje w Polsce do lat 10, potem do lat 14, cieszy?am si? przede wszystkim z nagród. Bardzo cieszy?y mnie puchary.

GALA: Pewnie wiele miejsca zajmuj? w twoim panie?skim pokoju?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Razem z siostr? mamy prawie trzysta, plus medale, dyplomy. Zajmuj? ca?? ?cian?. S? pi?kne!

GALA: Nie masz ochoty zrobi? z nimi porz?dku, cz??ci wyrzuci??
AGNIESZKA RADWA?SKA: Nie, nigdy. Mamy w salonie szklan? ?cian? pod?wietlan? od ty?u halogenami. Kiedy si? je zapali, puchary na ?cianie wygl?daj? bosko.

GALA: Kto ma si?? czy?ci? je z kurzu ?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Wszystkie je uk?adam, ca?e trzysta. A dba o nie nasza pani od sprz?tania.

GALA: Ile to ju? lat tej harówki na kortach?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Czterna?cie. Nie pami?tam, kiedy pierwszy raz wysz?am na kort. Pami?tam tylko, ?e najpierw gra?y?my balonami, potem g?bkowymi pi?kami, ale pierwszego dnia nie pami?tam.

GALA: Kto? ci? na pocz?tku spyta?, czy chcesz tyle czasu sp?dza? na korcie?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Nie by?o pytania, bo jak masz par? lat, to rodzice o wszystkim decyduj?.

GALA: Znam dzieci, które rzuca?y rakiet? o kort, skrzypcami o pod?og?, odchodzi?y od fortepianu, zostawia?y rodziców z ich pomys?ami.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Co bym z tego mia?a, gdybym waln??a rakiet? o kort?

GALA: Mog?aby? si? bawi? lalkami z kole?ankami...
AGNIESZKA RADWA?SKA: ...i pali? papierosy pod trzepakiem. Nie, dzi?kuj?. O wszystkim na pocz?tku decydowa? tata, ale przez pierwsze lata to by?a zabawa, hobby. Teraz to ju? jest praca.

GALA: Od kiedy sta?o si? to prac??
AGNIESZKA RADWA?SKA: Odk?d zarabiam. Od trzech lat.

GALA: Czyli okres buntu przesz?a?, haruj?c na kortach ca?ego ?wiata?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Do tej pory si? buntuj?! Zawsze mam swoje zdanie, zawsze si? wyk?ócam, jak mi si? co? nie podoba. Na lotniskach, w biurach i hotelach, zawsze tylko ja si? k?óc?. I naprawd? zawsze jest z tym mnóstwo problemów. O wszystko! O rezerwacj?, która przepad?a, zgubiony baga?. Ale nie mam ?adnych takich fochów, ?e musz? mie? czerwony dywan.

GALA: Jeszcze nie „gwiazdorzysz”?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Zupe?nie nie! Po prostu walcz?, gdy musz?. Kiedy? przyjecha?y?my z siostr? do hotelu, a tam jedno wspólne ma??e?skie ?o?e, a ja ?wietnie pami?tam, ?e zamawia?am przez internet pokój z dwoma oddzielnymi ?ó?kami. To dlaczego tak ma by??

GALA: Rozumiem ci?, tenisistka musi si? dobrze wyspa?.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Poprosi?am o inny pokój, pani w recepcji powiedzia?a, ?e nie, bo nie. Po rozmowie oczywi?cie zmieni?a pokój. Na korcie te? si? potrafi? pok?óci?, jak s?dzia oszukuje. Nie b?d? tego tolerowa?a.

GALA: Pami?tasz Johna McEnroe, który si? potwornie k?óci? z s?dziami na najwi?kszych turniejach i przez to straci? dobr? reputacj?. Uznali go za choleryka.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Ja tylko walcz? o swoje, widz?c ra??c? niesprawiedliwo??.

GALA: Twój tata trener ma na imi? Robert, a tu, na kortach, wszyscy mówi? do niego Piotr. Sk?d to si? wzi??o?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Piotr to drugie imi? taty. Na mam?, oficjalnie Mart?, wszyscy mówi? Kasia – to jej drugie imi?. Nie wiem, dlaczego rodzice u?ywaj? drugich imion zamiast pierwszych. Ja jestem Agnieszka Roma, bo mieszkali?my przez siedem lat w Niemczech, gdzie pracowa? tata, a Roma by?a tam imieniem popularnym.

GALA: Czy mama ma udzia? w rozwoju twojej kariery?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Nie pochodzi z rodziny o tradycjach sportowych, jak rodzina taty. Mama za?atwia sprawy papierowe, bilety, hotele, p?atno?ci, ja jej czasem pomagam, gdy trzeba co? za?atwi? po angielsku.

GALA: W czym jeste? do niej podobna?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Jestem podobna raczej do taty, a Ula do mamy. Mama jest opieku?cza i koj?ca. Je?li zdarza?o si?, ?e nam z tat? co? nie wysz?o, potrafi?a uspokoi? wzburzone fale, rzuci? co? uspokajaj?cego i motywuj?cego zarazem.

GALA: Twój dziadek ze strony taty by? niez?ym hokeist?, a potem nauczycielem WF-u.
AGNIESZKA RADWA?SKA: ...do dzisiaj uczy! Dziadkowie s? z nas dumni, razem z babci? zbieraj? wszystkie wycinki z gazet, segregatory puchn?. Strasznie ich cieszy ka?dy sukces, mój i Uli. Dziadek te? gra w tenisa.

GALA: Ca?y czas w rozjazdach, wi?c chyba rzadko si? widujecie.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Sezon trwa od stycznia do pa?dziernika. W tym okresie ma?o si? widujemy.

GALA: Przyznaj si? szczerze, jest ?rodek lata, nie marzysz, by pa?dziernik nadszed? jak najszybciej?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Podczas ostatnich turniejów jesiennych wszystkie mówimy tylko o powrocie do domu. Wiadomo, ka?da chce wygra?, daje z siebie wszystko na sto procent, ale mimo to równie mocno ka?da chce wróci? do domu.

GALA: Co ci si? wtedy marzy?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Troch? spokoju i ?eby nic ode mnie nie chcieli. Mie? wreszcie ?wi?ty spokój! Po dwóch miesi?cach za granic? ledwo pami?tam, jak wygl?da mój pokój.

GALA: Kiedy ostatnio by?a? w kinie, teatrze, na koncercie?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Trzy dni temu na „Seksie w wielkim mie?cie”. Bardzo fajny, polecam. A podczas ostatniego Wimbledonu organizatorzy zabrali nas, ju? po meczach, na trzygodzinny musical „Dirty Dancing”. By?o super. W podró?y s?ucham du?o muzyki. Pop, rock, r&b. Podczas turnieju w Turcji by? koncert Kylie Minogue, ale zaczyna? si? o 22, a ja nast?pnego dnia gra?am mecz o 10 rano. Nie by?o szans.

GALA: Wygra?a??
AGNIESZKA RADWA?SKA: Ca?y turniej.

GALA: To si? op?aca?o. A masz czas na ch?opaka?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Nie spotykam si? z nikim. Stawiam na karier?, o niczym innym nie my?l?. Jestem na pocz?tku drogi i musz? si? przede wszystkim skupi? na sporcie.

GALA: A przystojniak, z którym trenujesz?
AGNIESZKA RADWA?SKA: To mój kolega, Sebastian Rutka. Kiedy nie ma mojej siostry, gra ze mn?. Nie?le sobie radzi.

GALA: Twój najgorszy turniej?
AGNIESZKA RADWA?SKA: S? takie mecze, gdy traci si? kilogram w ci?gu dnia. W ponad 40-stopniowym upale i 100-procentowej wilgotno?ci, gdy cz?owiek oblewa si? potem po przej?ciu kilku metrów na ?wie?ym powietrzu. Najgorzej by?o w Pattai, pi?knym kurorcie w Tajlandii. Dziewczyny mdla?y na korcie. Po sko?czonym meczu wesz?am w ciuchach do ch?odnego basenu i przesiedzia?am w nim 10 minut, aby doj?? do siebie. Nie umiem sobie wyobrazi?, jak tam ludzie ?yj??
Z kolei w Australii, gdzie si? przerywa mecze, gdy temperatura dochodzi do 50 stopni C, mia?am gra? drugi mecz o 11. Czeka?am, bo przede mn? m??czy?ni grali 5-setowy pojedynek. Czeka?am, a oni na korcie wymiotowali, raz jeden, raz drugi. A potem na przemian mdleli. Faceci! Horror. Po takich meczach siedzi si? trzy godziny w lodzie w szatni, ?eby w ogóle przypomnie? sobie w?asne imi?.

GALA: Graf, Hingis, Szarapowa, siostry Serena i Venus Williams. Masz jakie? idolki?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Kiedy? je podziwia?am, ale odk?d spotykam si? z nimi co tydzie? w szatni, to si? zmieni?o. To po prostu kole?anki, znajome twarze.

GALA: A Kurnikowa? Paris Hilton tenisa? Co o niej s?dzisz?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Nigdy si? tak naprawd? nie liczy?a w zawodowym sporcie, nie wygra?a turnieju, nie by?a w czo?ówce.

GALA: Wkrótce olimpiada. Co chcesz wywalczy? w Pekinie?
AGNIESZKA RADWA?SKA: Zagram w singlu, a z Mart? Domachowsk? w deblu. Z Mart? jeste?my przyjació?kami, chocia? czasami gramy przeciw siebie.

GALA: Ile jeszcze lat zamierzasz szale? na kortach ?wiata?

AGNIESZKA RADWA?SKA: Nie wiem. Znakomita Justine Henin sko?czy?a w?a?nie karier? w wieku 24 lat, mimo licznych sukcesów (w dniu rezygnacji by?a nr 1 w ?wiatowym rankingu – przyp. red.), a niektóre 36-latki wci?? graj?. Mam tylko nadziej?, ?e po zako?czeniu kariery nie b?d? musia?a nic robi?.

GALA: Nic? To b?dzie nudne.
AGNIESZKA RADWA?SKA: Nie, po tylu latach grania w tenisa przyda mi si?. Mam nadziej?, ?e si? dorobi?, graj?c w tenisa. Ale nie mam poj?cia, co b?dzie za 5–10 lat. Je?li si? dzisiaj czegokolwiek boj?, to kontuzji, które ko?czy?y niejedn? karier?, przerywa?y j? z dnia na dzie?. Na pewno mam zamiar przez kilka ?adnych lat zawodowo gra? i utrzyma? si? w czo?ówce. I jeszcze troch? powi?kszy? kolekcj? pucharów.

RankRankRankRankRank
Brak komentarzy.
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
Radwańska Portal - Polska
Wykonanie NeoBoy.pl