wywiad w "Gazecie Wyborczej" 05.06.2008
Agnieszka i Urszula Radwańskie wróciły z wielkoszlemowego French Open. Urszula zagrała na Kortach im. Rolanda Garrosa tylko jeden mecz w eliminacjach. Agnieszka odpadła w czwartej rundzie turnieju głównego i nabawiła się kontuzji ręki. W przegranym spotkaniu z Jeleną Janković grała z opatrunkiem.
Agnieszka wraca jak z wojny, cała obandażowana. Przez cały tydzień będzie miała rękę w szynie, a potem wróci do treningów. Może to i dobrze, bo ostatnie dwa tygodnie były bardzo wyczerpujące. Teraz potrzebuje czasu na regenerację organizmu - zapewnia Piotr Radwański, ojciec i trener tenisistek.
Ula wreszcie wyszła z cienia Agnieszki. Mieliśmy stolik przy samej scenie, wstydu polskiemu tenisowi nie przynieśliśmy. Na imprezie pojawiło się pół tysiąca osób ze śmietanki tenisowej i finansowej. Zabrakło tylko Justine Henin, więc nie udało nam się dowiedzieć, dlaczego zakończyła karierę - relacjonuje szkoleniowiec. |