Urszula Radwańska: Dogonić siostrę, listopad 2008 | Wywiady | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Wywiady > Add-ons > Urszula Radwańska: Dogonić siostrę, listopad 2008
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.219

Login
Hasło
Urszula Radwańska: Dogonić siostrę, listopad 2008
Data 06/11/2008 17:37 Autor admin Kliknięć 583
Print Pdf RSS
Wywiad w "Interii" z 6 listopada 2008
Urszula Radwańska o swoich aspiracjach.

Lubisz Kraków?
Urszula Radwańska: Uwielbiam! Tu jest mój dom, tu jest moje miasto. Zawsze będę wracać pod Wawel.

Więc na pewno znasz legendę o dwóch budowniczych Kościoła Mariackiego.
Jasne.

Młodszy brat był zazdrosny o starszego. Skończyło się tragicznie. Czy w teamie Radwańskich może być podobnie?
Nie ma takiej możliwości. My z siostrą nie jesteśmy o siebie zazdrosne. Razem się wspieramy i mobilizujemy nawzajem. Cieszę się, kiedy Agnieszka osiąga jakiś sukces, a ona jest zadowolona z moich osiągnięć. Naprawdę nie rywalizujemy ze sobą.

Czy przeszkadza ci to, że nazwisko Radwańska kojarzone jest często tylko i wyłącznie z twoją siostrą?
Nie. Wręcz przeciwnie. Oczywiście to prawda, że często ludzie podchodzą do mnie i mówią "o! to ty jesteś siostrą Agnieszki!". Dzięki niej jestem bardziej znana.

Często jesteś oceniana przez pryzmat osiągnięć twojej siostry. Czy nie wolałabyś grać tylko i wyłącznie na własne konto?
Oczywiście, że tak byłoby lepiej. Nie byłoby porównań do Agnieszki i pytań o to, kiedy w końcu jej dorównam. To męczące. Mam tego dość, ale może w końcu uda mi się nie tylko dogonić, ale nawet prześcignąć siostrę. Wtedy będę znana jako Urszula, a nie tylko jako siostra Agnieszki.

W jednym z wywiadów twój tato powiedział, że w każdej chwili możesz wystrzelić i szybko znaleźć się w czołówce...
Prawda jest taka, że potrzeba mi jednego udanego turnieju. W każdej chwili mogę wskoczyć do setki światowego rankingu tenisistek, na przykład gdy awansuję do finału turnieju WTA. Czekam na to!

Urszula Radwańska to rozpoznawalna osoba?
Tak, choć nie tak jak Agnieszka. Ja jestem rozpoznawalna w Polsce, a moja siostra także na świecie. Czasami, gdy wybieramy się razem do centrum handlowego, nie mamy ani chwili wytchnienia.

Obecnie wchodzisz w wiek seniorki. Czy nie boisz się, że takie sukcesy, jak choćby ten z juniorskiego Wimbledonu już nie powrócą?

Nie boję się tego. Po to trenuję, aby podobne sukcesy osiągać w seniorskim tenisie. Bardzo chcę, by juniorskie osiągnięcia powróciły.

W rankingu WTA Tour w minionym sezonie przeskoczyłaś o 115 miejsc.
 
Jestem zadowolona z mijającego sezonu. Co prawda mogło być lepiej, ale przez pierwsze pół roku zmagałam się z kontuzją nadgarstka. Było ciężko, nie mogłam wówczas dać z siebie wszystkiego. Do tego sezon gry na kortach ziemnych mógł być bardziej udany. Zdarzyło mi się kilka niepotrzebnych porażek, ale nie jest źle! Najbardziej cieszę się z tego, że udało mi się przesunąć o tak wiele pozycji.

Jeśli przesuniesz się w przyszłym roku o kolejne 115 miejsc, będziesz 19. rakietą świata.
Łatwo powiedzieć...

Wybiegasz myślami aż tak daleko?
Szczerze? Na razie jeszcze nie. Póki co myślę o pierwszej setce. Dopiero potem będę stawiała przed sobą kolejne cele.

Jakie jest twoje tenisowe marzenie?
To oczywiste. Chcę być numerem jeden i wygrać Wielkiego Szlema!
RankRankRankRankRank
Brak komentarzy.
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta