niepokój w rodzinie | Forum | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Forum > Główna > Agnieszka Radwańska > niepokój w rodzinie
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.218

Login
Hasło
Icon Forum
Moderatorzy: admin
RSSReply
niepokój w rodzinie
AutorTreść
wkamin
Nowicjusz
Avatar

Postów: 4
Płeć: Male
Online: Nie
Data: 17/10/2010 10:52
niepokój w rodzinie
#post103
Przeczytałem wywiad z Agnieszką . Agnieszka jest bardzo młodą istotą . Uderzające jest to , że między nią a Tatą brak jest dbałości o dobre obyczaje. Na pytanie dziennikarza , czy się przeprosili za ostrą wymianę zdań , odpowiedziała , że nie , że w ogóle się nie przepraszają , po prostu wet za wet , zło za zło i tyle , a potem nikt nie pamięta . No właśnie , to jest ich słabość . Przecież w rodzinie najważniejszy jest człowiek , a nie sprawy , a oni tego nie wiedzą ? To przykre . To należy zmienić .

Pani Agnieszko , więcej dbałości o formę , bo forma właśnie , dbałość o siebie wzajemnie , daje podstawy zaufania i warunki dla równowagi . I odwrotnie , rosnące napięcia burzą równowagę .
Po co się przepraszać ? Ano po to , żeby ufać dalej w swoją dobrą wolę ( bo nie wątpię , że ona istnieje, to wynika z innych fragmentów wywiadu ) i po to , żeby usuwać te czynniki w naszym życiu, które do napięć prowadzą , do tego służy nam rozum .
Po co usuwać czynniki napięcia ? Ano po to , żeby te przeprosiny nie były zdawkowe jedynie ale żeby za nimi szła poprawa wzajemnych stosunków i warunków bytu .
Tak więc przepraszamy się i jednocześnie szukamy przyczyn napięć i wybuchów , i usuwamy je z naszego życia . Tak wypływa się na spokojne wody . Tylko tak . To jest to minimum , unikanie powodów do zadrażnień i dbałość wzajemna o siebie . Inaczej musimy się rozstać , być z dala od siebie , czy to nie jest alarmujące ? - a powinno być .

Czy w swoim przyszłym samodzielnym życiu też będzie Pani , Pani Agnieszko , walczyć aż do rozstania ? to tego życia nie będzie , rozleci się .

Istnieje coś takiego jak piękno . Zarówno w naszym otoczeniu jak w naszym życiu . Jest to piękno przemiotów i otoczenia ale i piękno dobrych obyczajów . Daje ono naszemu istnieniu poczucie wartości , równowagę wewnętrzną , spokój , dobry nastrój , poczucie dobrego bycia razem z tymi , którym się ufa .

Podpowiem . Trzeba Tatę uspokoić zapewnieniami , że jego uwagi są brane pod uwagę , że są pilnie rozważane . Takie zapewnienia wzmocnią w nim zaufanie do Pani , nie będzie czuł się lekceważony . Jest przecież fachowcem i z pewnością wypowiada się z sensem o tenisie . Te zapewnienia trzeba powtarzać zawsze wtedy , kiedy zauważy Pani , że powraca jego zwątpienie w pomyślny rozwój zdarzeń . To oznacza nieustanne rozmowy , bo on jest stale czujny na wszelkie zagrożenia . I nie wolno się niecierpliwić ( "już to mówiłam" ) tylko za każdym razem , cierpliwie wysłuchiwać i zapewniać , że Pani słucha i rozumie , i zgadza się , no , chyba , że ma Pani w danej chwili inną koncepcję .
Następnie trzeba ustalić wspólnie , że moment samego meczu jest już poza zasięgiem jego oddziaływań . Co mógł dobrego zrobić , to zrobił przedtem i ma za to Pani wdzięczność ( tu wskazany jest czuły pocałunek w policzek ) . W czasie meczu niech siedzi uśmiechnięty i niech chucha ciepło w Pani stronę , nawet jeśli mecz staje się przegrany , bo wówczas nic już zrobić nie może . Jesli będzie wiedział , że jego uwagi tkwią w Pani umyśle , to zaufa , że ten umysł pracuje poprawnie i w stosownej chwili wyciągnie odpowiednie wnioski .
Oboje musicie uwierzyć w to , że dobra atmosfera , że życzliwe nastawienie są najważniejsze , że czynią cuda . Potem pozostaje już tylko grać .

-----------
niedziela 17-10 13:28

Jest druga strona medalu i o niej chcę teraz powiedzieć parę słów . Tą drugą stroną jest nasze ciało . Do tej pory było o stronie mentalnej , o psychice , o obyczajach .

Jeden z moich znajomych mawiał : 'Ból jest człowiekowi potrzebny' . To było dawno temu i wtedy zastanawiałem się często nad znaczeniem jego słów , długo nie znajdując pełnej odpowiedzi.
Jest powiedzenie ''W zdrowym ciele zdrowy duch'' ale jest także drugie ''W zdrowym ciele zdrowe ciele''. No więc ból , który wydaje się tylko stratą , jest potrzebny człowiekowi dla nabrania rozumu , aby przestał być cielęciem i stał się człowiekiem .

Poza przykrością , jaką nam sprawia , ból również wyłącza nas z życia , wyhamowuje tempo , stwarza okazję do zastanowienia . Dopóki jesteśmy dynamiczni , mamy zbyt wiele okazji do deptania , w pośpiechu , i w bezmyślności , praw drugich istot.

Kiedyś zwykło się w takich sytuacjach stawiać pytanie : ''Za jakie grzechy mnie to spotyka ?''.
Dzisiaj wkroczyła medycyna ze środkami uśmierzającymi i po części znikła okazja do stawiania tego pytania .
Z doświadczenia wiem ( nie tylko swojego ) , że ból pojawia się jako skutek gwałtowności w kontaktach z ludźmi , również zwierzętami , wówczas , kiedy złamię jakoś ich naturalne prawa .
Współczesna wiedza o człowieku potwierdza zależność ciała od psychiki . Wiedzą to lekarze, psychiatrzy , wiedzą też sportowcy . Zależność pomiędzy myśleniem sportowca a jego osiągnięciami jest współcześnie dla wszystkich oczywista , jest to zależność pomiędzy duchem i ciałem . Jak ta zależność realizuje się ? To jest dla nas zagadkowe , choć zapewne w przyszłości i to nauka wyjaśni .
Dawna wiedza o człowieku również dostrzegała zależność pomiędzy myśleniem a jakością życia ( ból bardzo obniża tę jakość ) . Jedno z przykazań z Dekalogu mówi nam : Wj 20:12 "Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie." ( Biblia Wrszawska, Stary Testament http://apologetyka.com/biblia/ )
. Widuję na pani piersiach krzyżyk ( tak przynajmniej mi się zdaje ) , co wskazuje na związki z religią .

Pani Agnieszko . Boląca noga powinna dać dużo do myślenia . Sytuacja wydaje się prosta . Tata troszczy się o Panią , chociaż jego troska przybiera formy , które Panią irytują . W zamian otrzymuje więc od Pani gniew . Czy gniew jest nagrodą za jego starania ? Raczej nie jest ,za to na pewno jest dla niego karą . Dobroć i staranie zostały ukarane , czy to jest słuszne ? Nie jest . Czy to jest dobre ? To jest po prostu złe . Pani irytacja jest bardzo nie na miejscu .
Na dobroć należy odpowiadać dobrocią , inaczej czynimy zło . To nijak się ma do okazywania czci ojcu , a ta jest mu należna za jego starania . W zamian ma Pani bolącą nogę . Moje współczucie . Jest to zdarzenie pouczające .
Jak temu zaradzić , dałem odpowiedź w mojej poprzedniej wypowiedzi , podpowiadając sposób dobrego postępowania .

Sądzę , że ból zaznaczył się już w Pani życiu dostatecznie silnie , i nadszedł czas , by otrzymała Pani właściwe rozwiązanie .

Edytował: 17/10/2010 13:33
Delete Edit Quote
 
wkamin
Nowicjusz
Avatar

Postów: 4
Płeć: Male
Online: Nie
Data: 21/10/2010 23:36
Re: niepokój w rodzinie
#post104
napisałem tutaj parę uwag, którymi pragnąłem rozwiązać problem Agnieszki . Jednak nasze istnienie jest bardziej złożone i czycha na nas wiele pułapek , których uniknąć bezwiednie nie można , nawet jeśli ma się dużo dobrej woli .
Agnieszka będzie teraz miała dużo wolnego czasu , który siłą rzeczy wypełnią różne wspomnienia i myśli. Każdemu jest taki czas potrzebny , co jakiś czas , a najlepiej mieć go codziennie trochę tylko dla siebie .
W związku z tą świetną okazją do przemyśleń polecam lekturę

http://www.przeslanie.wroclaw.pl/wkamin3/Pr%20cz.html

pozdrawiam Agnieszkę z bolącą nogą
Delete Edit Quote
 
Reply
 
Strona działa na silniku MemHT Porta