3-godzinne męczarnie Agnieszki | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > 3-godzinne męczarnie Agnieszki
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.216

Login
Hasło
Icon Newsy
3-godzinne męczarnie Agnieszki
Data 18/01/2011 11:05 Autor admin Kliknięć 275
RSS
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska awansowała do drugiej rundy turnieju Australian Open.
W pierwszym meczu rozegranym po kontuzji stopy Polka wygrała z najstarszą aktywną zawodniczką Kimiko Date-Krumm 6:4 4:6 7:5. Nie było jednak łatwo...


Agnieszka Radwańska nie bez problemów awansowała do drugiej rundy Australian Open, a pierwszy tegoroczny mecz w Melbourne okazał się dla niej bardzo trudnym sprawdzianem.

Mecz z Kimiko Date-Krumm rozpoczął się dla niej bardzo obiecująco. Wygrany do zera przez Polkę gem inauguracyjny okraszony został dwoma asami serwisowymi. W kolejnych dziewięciu gemach serwująca zawodniczka nie wygrała gema i pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:4 dla Polki.
Pierwszy set mógł zakończyć się zupełnie innym wynikiem. Kontrowersyjna decyzja sędziowska przy stanie 4:5 15:15 mocno nadwyrężyła nerwy Date-Krumm. Radwańska popisała się znakomitym skrótem, a sędzia liniowy ogłosił "aut" z kilkusekundowym opóźnieniem. Norweska arbiter stwierdziła jednak, że piłka wpadła w kort, a decyzja wymuszona była spojrzeniem Japonki w stronę liniowego. Powtórki telewizyjne pokazały, że werdykt mógł być zupełnie inny. W konsekwencji Japonka przegrała dwie kolejne piłki.

Druga partia miała już zupełnie inny przebieg. Japonka była cały czas aktywna, ale częściej chodziła do siatki i nie ograniczała się tylko do wymian z głębi kortu. Już w pierwszym gemie przełamała podanie Radwańskiej i tą przewagę "dowiozła" do końca. Drugiego seta Date-Krumm zakończyła efektowną akcją przy siatce.

Decydujący set rozpoczął się dla Polki źle, sfrustrowana Radwańska nie miała pomysłu na zaskoczenie rywalki. Japonka wygrała cztery z pierwszych pięciu gemów i objęła prowadzenie 4:1.
W tym momencie Agnieszka poprosiła o interwencję lekarza. Powodem były bolące plecy w odcinku lędźwiowym. Po tym Polka zdołała wyrównać stan meczu.
Końcowe fragmenty meczu pełne były emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Przy prowadzeniu 5:4 Japonki, Agnieszka wygrała trzy kolejne gemy i po wycieńczającym, trwającym 154 minuty boju odniosła cenne zwycięstwo.

Kolejną rywalką Radwańskiej będzie 20 letnia Chorwatka Petra Martić, która wygrała z reprezentantką gospodarzy Sophie Ferguson.
Marysia
W ostatnim gemie Agnieszce się rozleciała rakieta Smile tyle się dziewczyna nad nią pastwiła rzucając i uderzając w kort, że babolat nie wytrzymał.
19
Sty
misiek422
Bardzo cenne zwycięstwo, zwłaszcza pod względem mentalnym. Nie spodziewałem się gładkiego zwycięstwa po 3 miesiącach przerwy w grze na punkty, a już na pewno nie z Date-Krumm, która jest twardym orzechem do zgryzienia Smile
18
Sty
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta