 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.107.179.220
 Polecamy
|
Agnieszka: Kolejny mecz będzie trudniejszy  26/05/2009 07:38  admin  388 |
|

Agnieszka Radwańska opowiedziała o swoim wczorajszym pojedynku na Roland Garros z Rossaną de Los Rios z Paragwaju, a także o swojej kolejnej przeciwniczce - Ukraince Marii Korytcewej.
Pierwszy mecz w jakimkolwiek turnieju zawsze jest trudny, bez względu na rywalkę. Trzeba się przyzwyczaić do nawierzchni, a w Paryżu jest znacznie szybsza mączka niż w np. w Polsce, gdzie ostatnio trenowałam. Nie można się dobrze ślizgać. Na Rolandzie nawierzchnia bardziej przypomina hardkort niż kort ziemny.
Poza tym, z rytmu wybiło mnie czekanie. Mój mecz był trzeci w kolejności, ale najpierw dziewczyny grały trzy godziny, potem mężczyźni cztery. Cały czas byłam w szatni w gotowości. Rozgrzewałam się chyba z pięć razy od godziny 12 - mówi Agnieszka, usprawiedliwiając się z fatalnego początku wygranego meczu z Rossaną de Los Rios.
Teraz Polka zagra z Ukrainką Marią Korytcewą, z którą wygrała w Paryżu rok temu w I rundzie.
Niedawno Urszula pokonała ją w Warszawie, ale to była inna mączka. Korty były wolniejsze. Mój zeszłoroczny mecz z Korytcewą też wcale nie był spacerkiem. Na pewno będzie trudniej niż teraz.
Korytcewa lubi szybką grę, uderza na jeden strzał. Te szybkie korty mogą jej pomóc. Wygrałam z nią kilka razy, będę faworytką, wiem jak grać. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Poprzedni Wielki Szlem w Australii zakończył się dla Agnieszki wpadką już w I rundzie.
Wpadki się zdarzają. Weźmy np. Flavię Pennettę, która miała super sezon na mączce, a przegrała w I rundzie wygrywając dwa gemy. To nie jest tak, że jak ktoś przegra w pierwszej rundzie, to potem łapie "hebla" i czuje ulgę po następnej wygranej w Szlemie. Dziś w kobiecym tenisie każda może przegrać z każdą - twierdzi 'Isia'. |
|
|