 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.103.63.56
 Reklama
|
Agnieszka popiera bunt tenisistek  17/10/2008 07:56  admin  84 |
|

Najlepsze tenisistki świata powoli myślą już o następnym sezonie. Jednak zaproponowany kalendarz na przyszły sezon nie wszystkim się podoba. Podobno nawet grożą buntem! Z drugiej strony, zaproponowany kalendarz został zmieniony na wyraźną prośbę zawodniczek.
Agnieszka Radwańska popiera niezadowolenie tenisistek, którym będą narzucane przymusowe występy w turniejach.
Szefowie WTA Tour postanowili wysłuchać próśb tenisistek, które wciąż narzekały na krótką przerwę wakacyjną i zbyt dużą ilość meczów i zmodyfikować kalendarz. Zaproponowane zmiany się nie spodobały i tenisistki grożą strajkiem.
Nowy regulamin nakłada na zawodniczki obowiązek gry w czterech turniejach dodatkowo - oprócz tradycyjnych wielkoszlemowych.
Jeśli zawodniczka będzie zdrowa, a opuści obowiązkowy turniej, to nie tylko zapłaci karę, ale zostanie także odsunięta od następnej w kolejce wielkiej imprezy.
WTA, która zarządza kobiecym tenisem, dba tylko o własne korzyści i interes sponsorów. Nikt nie martwi się o zawodniczki. Nie będzie nam już wolno wybierać turniejów, będą starty obowiązkowe. Dziewczyny są naprawdę zbulwersowane. Myślę, że będziemy próbowały zmienić niektóre rzeczy - komentuje sytuację Agnieszka Radwańska.
Skutki zmian odczują przede wszystkim dziewczyny ze ścisłej czołówki. Naprawdę głośno zrobiło się o całej sprawie po komentarzu nowej wiceliderki światowego rankingu, Dinary Safiny.
Jeśli WTA nie będzie słuchać tego, co mamy do powiedzenia, możemy zdecydować się na bojkot rozgrywek. Nikt do końca nie rozumie, w jakich turniejach będzie musiał grać – mówiła Rosjanka.
Poza czterema turniejami wielkoszlemowymi obowiązkowe będą wielkie turnieje w Indian Wells, Miami, Madrycie i w Pekinie (wszędzie pula nagród to 4,5 mln dol.). Przynajmniej siedem dziewczyn z dziesiątki będzie musiało grać w każdej imprezie z pulą 2 mln dol. (w Toronto, Dubaju, Rzymie, Cincinnati i Tokio).
Mniejsze turnieje będą dla nich właściwie niedostępne. Dozwolone będą tylko dwa w roku, ale dopiero po odsłużeniu obowiązkowej puli startów z danej połowy sezonu.
Starania o przyjazd Radwańskiej do Warszawy będę mógł zacząć dopiero w maju, po zakończeniu turnieju w Madrycie. Chodzi o to, żeby zapewnić silną obsadę na największych imprezach. Kiedyś na J&S Cup, mimo mniejszej puli magród, przyjeżdżało dużo gwiazd, a na wielkich turniejach czasem ich brakowało. Niektórym bardzo się to nie podobało – mówi Stefan Makarczyk, dyrektor lipcowego turnieju WTA Warsaw Open (pula 220 tys. dol.).
Zawodniczki nie będą mogły same decydować i takiej sytuacji nie rekompensuje im nawet perspektywa dłuższych wakacji (9 zamiast 6 tygodni) i większych zarobków (globalna pula nagród większa nawet o 40 proc.).
Nie będzie żadnej swobody ruchów. Te same dziewczyny z czołówki cały czas będą grały przeciwko sobie. O wiele trudniej będzie utrzymać miejsce w rankingu – denerwuje się Radwańska.
Tenisowy świat już zastanawia się, jak w nowych warunkach zachowają się siostry Williams. Amerykanki nie jeżdżą do Indian Wells, od kiedy w 2001 r. spotkał je tam rasistowski incydent. Według nowych zasad będzie im groziło nawet zawieszenie. |
|
|