
Agnieszka Radwańska wkracza w ostatnią fazę sezonu. Krakowianka w czwartek udaje się do Azji, gdzie rozegra dwa turnieje.
Polka najpierw wystartuje w Tokio, a potem przeniesie się do Pekinu. Obie imprezy są zaliczane do najwyższej kategorii w tenisie (Premier), oprócz Wielkich Szlemów.
Przede mną teraz dwa duże turnieju w Azji, gdzie mam nadzieję, że dobrze zagram. Potem jeszcze czeka mnie impreza w Moskwie i to będzie dla mnie koniec sezonu, chyba, że pójdzie mi w nich na tyle dobrze, że uda mi się jeszcze zakwalifikować do kończących sezon mistrzostw WTA, które w tym roku odbędą się w Stambule, ale to się okaże w ostatniej chwili - powiedziała nam Polka.
Do Turcji (25-30 października) pojedzie osiem najlepszych tenisistek tego sezonu plus dwie rezerwowe. Na razie w rankingu, który zadecyduje o tym, jakie zawodniczki w nim wystąpią, Radwańska jest na 13. miejscu tracąc ponad tysiąc punktów do Francuzki Marion Bartoli zajmującej ósmą pozycję.
W Azji, tak jak ostatnio, krakowiance w roli szkoleniowca będzie towarzyszył Tomasz Wiktorowski, kapitan reprezentacji Polski w Pucharze Federacji.
- On już tam jest, ponieważ przebywa na turnieju w Kantonie z moją siostrą Urszulą, ja do nich dojeżdżam. Jestem zadowolona z tej współpracy, ale jeszcze nie wiem czy będzie ona mieć stały charakter - stwierdziła Agnieszka Radwańska, która przebywając w rodzinnym Krakowie trenowała pod okiem ojca Roberta, prowadzącego ją od początku kariery. |