Azarenka: Dobrze, że nie ma więcej Radwańskich  15/03/2011 16:23  admin  228 |
|

Dobrze, że nie ma ich więcej - tak białoruska tenisistka Wiktoria Azarenka skomentowała fakt, że po zwycięstwie nad Urszulą Radwańską w trzeciej rundzie turnieju WTA na twardych kortach w Indian Wells w kolejnej spotka się z jej starszą siostrą Agnieszką.
Urszula Radwańska stawiła rozstawionej z numerem ósmym, a zajmującej dziewiąte miejsce w rankingu WTA rywalce zacięty opór. Przegrała w dwóch setach 6:7 (3-7), 3:6, ale mecz trwał dwie godziny.
To był nasz pierwszy pojedynek, więc nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać. Myślałam, że gra jak siostra, ale szybko zauważyłam różnice. Ma swój styl i potrafi być groźna. Cieszę się ze zwycięstwa, tym bardziej, że nie pokazałam najlepszego tenisa, na jaki mnie stać - powiedziała Azarenka.
Mimo komplementów pod adresem młodszej z sióstr Radwańskich, zdaje sobie sprawę, że spotkanie z Agnieszką będzie znacznie trudniejszy.
To będzie inny mecz, znacznie trudniejszy. Agnieszka jest mocniejsza psychicznie, bardziej regularna na korcie. By myśleć o zwycięstwie, muszę zagrać lepiej niż z jej siostrą. Dobrze, że w drabince nie ma więcej Radwańskich - dodała z uśmiechem.
Do tej pory Agnieszka Radwańska sześciokrotnie rywalizowała z cztery i pół miesiąca młodszą Azarenką. Bilans jest niekorzystny dla Polki: 2-4. Z czterech meczów na korcie twardym wygrała jeden, a drugie zwycięstwo odniosła w 2006 roku na wimbledońskiej trawie.
W ubiegłym roku zmierzyły się dwukrotnie - w Dubaju i na trawie w Eastbourne - i w obu przypadkach bez straty seta górą była Białorusinka. |
|