 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.103.63.56
 Reklama
|
Cele na przyszły sezon dla Agnieszki i Urszuli  17/11/2008 20:30  admin  140 |
|

Agnieszka i Urszula Radwańskie wypoczywają po sezonie w Afryce. Wakacje jednak nie potrwają zbyt długo, bowiem już w środę zobaczymy siostry w Polsce.
Robert Radwański - trener i ojciec tenisistek ujawnia cel na rzyszły sezon: pierwsza piątka klasyfikacji tenisistek dla Agnieszki i pierwsza setka dla Urszuli!
Agnieszka Radwańska ukończyła sezon na 10 lokacie WTA, mimo, że na początku rozgrywek takie miejsce wydawało się być nierealne.
Polka wystąpiła tez na prestiżowym turnieju WTA Masters w Katarze. Co prawda miała tam status rezerwowej, jednak ostatecznie zagrała w jednym meczu
Na początku trudno było nawet marzyć o grze w Masters, a jednak Agnieszce udało się tam nawet zagrać. Co prawda tylko jeden mecz, ale to i tak wielki sukces. Możemy więc uznać ten sezon za niezwykle udany, nie tylko zresztą dla Agnieszki, ale też dla Urszuli, która zbliżyła się do pierwszej setki rankingu - sumuje Radwański.
Plan minimum na przyszły rok to utrzymanie miejsca w dziesiątce dla starszej córki i wejście do pierwszej setki dla młodszej. To minimum, ale liczymy na więcej. Agnieszka w pierwszej "5", a Urszula około pięćdziesiątego miejsca. Plan wydaje mi się realny - dodaje trener tenisistek.
Radwański był krytykowany przez kibiców za nadmierną eksploatację Agnieszki, która pod koniec sezonu zaczęła skarżyć się na zmęczenie. Robert Radwański odpiera zarzuty.
Jeśli pojawiła się taka okazja, jak gra w Masters, to Agnieszka musiała grać. Gdyby się okazało już wcześniej, że na grę w Dausze szans nie ma, pewnie wcześniej skończylibyśmy sezon. Ale przecież trudno było taką szansę oddać walkowerem.
Sportowiec na wysokim poziomie to jest taki motyl, trzeba łapać chwilę, wykorzystywać szanse. Przecież nie wiadomo co się stanie za chwilę. Bo za chwilę może przyjść kontuzja i szansa może się nie powtórzyć.
Agnieszka nadal jest młodą osobą, może dużo wytrzymać. Organizm szybko się regeneruje. Ale oczywiście nie można uczestniczyć w bezsensownym wyścigu szczurów, więc na pewno ograniczymy w przyszłym roku grę w debla, by być świeższy w turniejach - kończy Robert Radwański. |
|
|