 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.107.179.217
 Polecamy
|
Co wiemy o Anastazji Pawliuczenkowej?  19/03/2009 09:01  admin  427 |
|

Już dziś w walce o półfinał Indian Wells Agnieszka Radwańska zagra z 17-letnią Rosjanką Anastazją Pawliuczenkową.
Wcześniej nie potrafiły jej sprostać m.in. Marta Domachowska i trzecia zawodniczka światowego rankingu Jelena Janković.
Pod względem fizycznym Pawliuczenkowa to zupełne przeciwieństwo drobnej Agnieszki: jest bardzo mocno zbudowana.
W rankingu WTA Anastazja zajmuje 42. miejsce, jednak wkrótce to może się zmienić, bo Pawliuczenkowa jest najmłodsza wśród Rosjanek i robi największe postępy. W ciągu roku awansowała o 264 pozycje.
Do tej pory Pawliuczenkowa wszystkie rywali odprawiała po dwóch setach. Domachowska ugrała z nią zaledwie cztery gemy. Hiszpanka Nuria Llagostera Vives, z którą Rosjanka spotkała się w III rundzie, jeszcze mniej - ona jednak skreczowała przy stanie 3:6, 0:3.
Radwańska grała z Pawliuczenkową w ubiegłorocznym Wimbledonie i pewnie wygrała 6:3, 6:2. Teraz na pewno czeka ją trudniejsze zadanie, co podkreśla Wojciech Fibak.
To groźna zawodniczka, obok Azarenki i Agnieszki widzę ją w roli jednej z faworytek. Ale liczę na Polkę. Pawliuczenkowa to wymarzona rywalka w meczu o półfinał. Oczywiście może być groźna, ale reprezentuje tenis czysto atletyczny. Technika, szybkość i czytanie gry będą po stronie Agnieszki. Powinny przeważyć - mówi Wojciech Fibak.
Pawluczenkowa jest do ogrania, w półfinale może trafić na Anę Ivanović, ale wcale nie jestem pewien, czy Serbka poradzi sobie z Austriaczką Sybille Bammer - wybiega w przyszłość Fibak.
Sama Radwańska wygląda na zadowoloną z rywalki, z jaką skojarzł ją los:
Anastazja to duża, silnie uderzająca dziewczyna. Jestem przyzwyczajona do tego stylu gry, a właściwie nawet bardziej odpowiadają mi takie rywalki - mówiła 'Isia'.
Znamy Anastazję dobrze i wiemy, że nie wolno jej lekceważyć - ostrzegł jednak trener Robert Radwański.
Agnieszka na pewno ma dobre losowanie. Lepiej być w połówce z Pawluczenkową, Bammer i Ivanović, która męczyła się w poprzedniej rundzie straszliwie z Pennettą i wcale nie musi wygrać z Austriaczką, niż z Wozniacki, Azarenką, Zwonariewą i Safiną. Druga połówka jest mocniejsza - uważa z kolei menadżer sióstr Radwańskich.
W meczu z Pawluczenkową Agnieszka jest faworytką. Powinna awansować do półfinału. Anastazja może być jednak groźna. Od Wimbledonu zrzuciła parę kilogramów, znacznie lepiej rusza się po korcie. Jest w życiowej formie - kończy Archutowski. |
|
|