
Urszula Radwańska już na pierwszej rundzie zakończyła swój występ w turnieju ITF w Torhout w Belgii.
Tenisistka z Krakowa, która była rozstawiona z numerem szóstym przegrała w trzech setach z Holenderką Michaellą Krajicek 6:7, 7:6, 2:6.
Apetyty przed wyjazdem do Belgii młodszej z sióstr Radwańskich były duże. Rozstawioną z numerem szóstym Polkę uznawano za jedną z faworytek turnieju. Ula jednak zawiodła i odpadła już po pierwszym meczu. Przegrała z niżej notowaną Krajicek 6:7(5), 7:6(5), 2:6.
Polce pozostała jeszcza walka w rywalizacji deblowej. W ćwierćfinale Ula, grająca w parze z Belgijką Kirsten Flipkens, spotka się z lepszą z meczu Andrea Petkovic, Kathrin Woerle i Darija Jurak, Emma Laine.
Jeśli i tutaj Radwańskiej powinie się noga, nastolatka ma duże szanse na spędzenie świąt wielkanocnych w rodzinnym gronie. |