
Według Wojciecha Fibaka, słaba passa Agnieszki Radwńskiej powinna skłonić Roberta Radwańskiego do sięgnięcia po pomoc w treningu swojej córki.
Były polski tenisista analizuje ostatnie występy 'Isi' i wytyka jej brak profesjonalizmu.
Agnieszka Radwańska to wciąż jeden z największych, jeśli nie największy, talent w kobiecym tenisie na świecie. Bardzo szanuję trenera Roberta Radwańskiego i nie dopuszczam myśli, by miał przestać odgrywać czołową rolę, ale wydaje mi się, że nadszedł czas na jakąś pomoc z zewnątrz. Tak jest np. u Marii Szarapowej. Ojciec Jurij rządzi, ale są też różni doradcy, jak np. coach Michael Joyce. Radwańscy mogliby to zrobić choćby na próbę. - mówi Wojciech Fibak.
Przy siatce nikt nie gra tak dobrze jak ona Radwańska. Mówiłem to nieraz. Owszem, jest drobna, filigranowa, ale Hingis też taka była i zdołała przebić się na szczyt - mówi najsłynniejszy polski tenisista.
Agnieszka nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. Moim zdaniem to efekt braku profesjonalizmu. Skoro Bartoli mogła wygrać w Stanford, to czemu nie mogła Radwańska? Skoro Stosur i Pennetta są w finale, czemu nie może być też Radwańska? - zastanawia się Fibak. |