
Agnieszka Radwańska wyleciała do Azji na turnieje WTA. W zeszłym roku Polka bardzo dobrze się w nich spisała dochodząc do półfinału w Tokio i finału w Pekinie. Tym razem Robert Radwański, ojciec i trener tenisistki, nie spodziewa się takich sukcesów. Dlaczego? Z uwagi na kontuzję tenisistki.
Zrobiliśmy badania, Agnieszka dostała zastrzyk i czekamy na poprawę. Na razie jednak ćwiczy w zasadzie na stojąco - przyznaje Radwański.
Nie czarujmy się, szansa na rewelacyjną grę i obronę punktów sprzed roku jest bardzo mała. Może jakimś cudem, na jednej nodze i jeśli losowanie będzie dobre, uda się jej wygrać kilka meczów - kończy markotnie Robert Radwański. |