Radwańscy bojkotują Dubaj | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > Radwańscy bojkotują Dubaj
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.191.111

Login
Hasło
Icon Newsy
Radwańscy bojkotują Dubaj
Data 24/02/2009 17:43 Autor admin Kliknięć 332
RSS
Robert Radwański
Agnieszka i Urszula Radwańskie nie wystąpią w przyszłym roku w turnieju WTA w Dubaju. Przyczyna? Afera związana z odmową przyznania wizy uprawniającej do wjazdu do ZEA dla Shahar Peer, która pochodzi z... Izraela.


Ojciec oraz trener Agnieszki i Urszuli zdecydował, że w przyszłym roku obie nasze tenisistki nie uwzględnią w planach startowych turnieju Barclays Dubai Tennis Championships.

Polityka, o której wspominał trener sióstr Radwańskich, to afera, którą rozpętała odmowa przyznania wizy do Emiratów Arabskich izraelskiej tenisistce Shahar Peer.
Federacja WTA nałożyła za to na organizatorów turnieju najwyższą w historii karę 300 tys. dol. Ich działania potępili również tenisiści. Amerykanin Andy Roddick zapowiedział nawet, że nie przyjedzie do Dubaju bronić wywalczonego przed rokiem tytułu.

Nam też nie podobało się zachowanie wobec Peer, ale decydujące okazały się w tym wypadku względy osobiste. Dla organizatorów tego turnieju, jeśli nie nazywasz się Williams albo Szarapowa, to jesteś nikim. Dobitnie dali nam wszystkim to odczuć - tłumaczy menedżer Radwańskich Wiktor Archutowski.

Zaczęło się od tego, że wizy do Dubaju nie dostał z niezrozumiałych powodów ojciec sióstr. Przyznano ją dopiero po tym, jak Agnieszka z Ulą zrobiły organizatorom awanturę i zażądały zwrotu pieniędzy za niewykorzystany bilet lotniczy.

Tyle że to było w czwartek i nie miał już po co tam lecieć, bo Ula odpadła dwa dni wcześniej, a Agnieszka walczyła tylko w deblu. Wcześniej próbowałem interweniować u dyrektora turnieju. Wysłałem do niego trzy mejle, dzwoniłem przez kilka dni i nic. Raz odebrała jakaś kobieta, ale, niestety, mówiła tylko po arabsku. Tak wygląda organizacja turnieju z pulą nagród 2 mln dolarów - ironicznie dodaje menedżer rodziny Radwańskich.

Kolejną sprawą było zmuszenie Agnieszki do rozegrania meczu w pierwszej rundzie singla (rywalką była Ula) w poniedziałek o 12 w południe.
Isia przyleciała z Paryża w niedzielę wieczorem. Była zmęczona podróżą, osłabiona chorobą i antybiotykami. Prosiliśmy organizatorów, by dali jej trochę więcej czasu na aklimatyzację. Tłumaczyliśmy, że przyzwyczajenie się do arabskiej pogody po przylocie z europejskiej zimy jest trudne nawet dla kogoś zdrowego. Nikogo to jednak nie obchodziło, a efekty sami widzieliście. Agnieszka po prostu padła w połowie pierwszego seta. W dodatku musieliśmy potem słuchać bzdurnych komentarzy, że niby podłożyła się siostrze - denerwuje się sam Robert Radwański.

W przyszłym roku wybierzemy się na inny, rozgrywany w tym czasie, turniej niższej rangi, np. do Memphis. Nie zmienię zdania, nawet gdyby WTA chciała nas za to ukarać finansowo - mówi na zakończenie ojciec Agnieszki i Uli.
Brak komentarzy.
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta