Radwańscy o Australii | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > Radwańscy o Australii
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.220

Login
Hasło
Icon Newsy
Radwańscy o Australii
Data 04/01/2010 23:12 Autor admin Kliknięć 442
RSS
Agnieszka Radwańska
Ekipa Radwańskich wyleciała już dzisiaj do Australii, gdzie za tydzień siostry rozegrają swój pierwszy mecz. Agnieszka wystąpi w turnieju głównym Medibank International, a Ula będzie próbowała "przebić" się przez eliminacje.


Turniej w Sydney dla Radwańskich, podobnie jak dla innych tenisistek z czołówki, będzie przede wszystkim próbą generalną przed rozpoczynającym się w trzecim tygodniu stycznia wielkoszlemowym Australian Open.

W Sydney Radwańscy zjawią się dopiero w środę, podróż będzie trwała łącznie kilkadziesiąt godzin.
Raz pobiliśmy rekord i lecieliśmy tam w sumie 40 godzin, oczywiście licząc przesiadki. Jeśli tym razem zmieścimy się w "trzydziestce", będzie dobrze. Tak naprawdę gdyby nie Australian Open, w ogóle nie polecilibyśmy tam grać, bo takie zmiany czasowe i klimatyczne, to przewrócenie rytmu biologicznego - mówi Radwański.

Moim zdaniem córki mają szansę, by w Australian Open zajść daleko. Dla Uli przejście każdej z rund już będzie sukcesem, Agnieszka celuje wyżej. Minimum to ćwierćfinał, ale jeśli chce w tym sezonie awansować do najlepszej piątki rankingu, musi przełamać tę barierę i zagrać w półfinale. Czy to realne? Nie wiem, konkurencja jest duża. Przypominam, że do gry wracają dwie Belgijki a i Szarapowa też się odgrażała - twierdzi trener.

Listopad i grudzień minęły mi strasznie szybko. Gdybym, odpukać, była wyłączona z gry przez rok, na przykład z powodu kontuzji, może wtedy zaczęłoby mi czegoś brakować, ale nie po paru tygodniach - przyznaje Agnieszka Radwańska.

Lubię Australię, ale pora na grę jest faktycznie fatalna. W Polsce temperatura wynosi w tym czasie około minus dziesięć, a tam pięćdziesiąt stopni na plusie. Ciężko się przestawić. Pierwsze treningi to walka z samym sobą, po 20 minutach spędzonych na korcie widzi się podwójnie - kończy Urszula Radwańska.
bobinisi
jak widac juz sa komentarze
12
Sty
Irek
Nie wydaje mi się prawdopodobne by nie było
jeszcze żadnych komentarzy. Dlatego
sprawdzam, czy ten zostanie umieszczony.
07
Sty
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta