Radwańska: Belgijscy kibice pomogli rywalce | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > Radwańska: Belgijscy kibice pomogli rywalce
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.219

Login
Hasło
Icon Newsy
Radwańska: Belgijscy kibice pomogli rywalce
Data 26/05/2009 21:31 Autor admin Kliknięć 324
RSS
Urszula Radwańska
Po porażce w pierwszej rundzie French Open Urszula Radwańska narzekała na zachowanie sprzyjających jej rywalce kibiców.
Jej trener i ojciec Robert Radwański przyznał, że porażka to kwestia mentalności młodszej z sióstr
.

W pierwszym secie Radwańska przegrywała 1:3, ale potem brawurowo odrobiła straty i wygrała ostatecznie 6:4. Później Urszula zupełnie oddała mecz rywalce. Popełniała coraz więcej błędów, a mocno bijąca pod linię końcową Belgijka przejęła inicjatywę.

Dobrze zaczęłam, a ona potem się nakręciła dzięki publiczności. Belgijscy fani przesadzili. Zachowali się jak chamy. Byli za głośni, krzyczeli jakby przyszli na mecz piłkarski, a nie na tenis - skarży się Urszula.

Belgijce to pomogło, nie wiem, czy zagrałaby tak dobrze, bez takiego wsparcia. Nakręciła się. Nie sądzę jednak, by mnie wytrąciło to z równowagi. Zaczęła grać bardzo dobrze, nie pozwalała mi na zbyt wiele, biła piłki bardzo mocno. Nigdy nie lubiłam kortów ziemnych i to się nie zmieni - ciągnie Ula.

Problemy z psychiką? Nie wiem, być może. Mój styl nie pasuje do ziemi. Wolę hardkort i trawę. Może w przyszłym roku będzie lepiej. Psycholog? Nie myślałam o tym. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł - kończy Polka.

Pierwszy set w wykonaniu Uli był bardzo dobry, ale potem znów pojawiła się u niej nadmotywacja, zbyt wysoko postawiona poprzeczka, a w jej efekcie bojaźliwość w uderzeniach. Uzmysłowiła sobie, że może wygrać i to ją sparaliżowało. Gdy rywalka odbijała piłki w pół kortu i robiła wystawki na bekhend, Ula zagrywała slajsem i cofała się do tyłu. Z takim zwalnianiem gry daleko nie mogła zajechać - twierdzi z kolei Robert Radwański.

Urszula po raz kolejny przegrała mecz przez psychikę. Tak samo było w eliminacjach do Australian Open, tak było niedawno w Gdyni w meczach Pucharu Federacji z Japonią. W Paryżu Belgijkę bardzo mocno wspierała publiczność, ale w Gdyni Ula miała za sobą kibiców i też przegrała. Wychodzi na to, że w ogóle źle gra pod presją trybun - uznał trener.

Ula wmawia sobie, że nie umie grać na ziemi, ale to nieprawda. Wychowała się przecież na tej nawierzchni. Decyduje głowa. Nie wiem, czym się tak denerwuje. Zdała już maturę, nie można wszystkiego zwalać na publiczność i nielubianą nawierzchnię. Miała pretensje do sędziego, stroiła miny do mnie, do kibiców. Być może trzeba wreszcie nawiązać współpracę z psychologiem, kimś z zewnątrz. Problem jest jednak taki, że Ula ciągle nie chce. Poprawa jest, bo kiedyś zachowywała się na korcie jeszcze gorzej, ale zbyt wolna. Ja wierzę, że w końcu wydorośleje. Wiem na co ją stać - kończy Robert Radwański.
Brak komentarzy.
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta