
Agnieszka Radwańska zwraca uwagę na fakt, że ilekroć nie grała w deblu z Marią Jose Martinez Sanchez z którą obecnie zmierzy się w pierwszej rundzie Wimbledonu - przegrywała.
Przed meczem z leworęczną Hiszpanką, Agnieszka postawiła na specjalny trening.
Do tej pory przed turniejami 'Isia' trenowała wspólnie z siostrą Urszulą, obecnie w sobotę pracowała z Czeszką Petrą Kvitovą.
Oczywiście to nie przypadek, że Agnieszka nie ćwiczy z młodszą siostrą Urszulą, jak zazwyczaj dzieje się to na Wielkim Szlemie. Kvitova jest leworęczna, tak samo jak pierwsza rywalka Agnieszki w turnieju. W niedzielę Agnieszka też będzie ćwiczyć z leworęczną dziewczyną - wyjaśnił menadżer sióstr Radwańskich.
26-letnia Maria Jose Martinez Sanchez potrafi zaskoczyć na korcie bardzo dobrą grą.
Trudna rywalka. Niby specjalistka od gry na ziemi, ale inne nawierzchnie też jej pasują. Nigdy nie grałam z nią w singlu, ale w deblu przegrałam chyba wszystkie mecze. I to niezależnie, kto był moją i jej partnerką - powiedziała Radwańska.
Jest leworęczna i to oczywiście przeszkadza, w tym sensie, że takich dziewczyn nie ma dużo. Trzeba się przestawić. Dlatego trenuję z leworęcznymi. Hiszpanka gra dobrze przy siatce, posyła płaskie, niebezpieczne piłki. Myślę, że zagra ze mną "serve and volley" - dodała Agnieszka.
Z moim rankingiem muszę mierzyć wysoko. Co najmniej w ćwierćfinał, czyli powtórkę z zeszłego roku - odpowiedziała o celu Wimbledonu Agnieszka, która zmierzy się z Sanchez we wtorek. |