Radwańska: Jeszcze się zrewanżuję siostrom Williams | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > Radwańska: Jeszcze się zrewanżuję siostrom Williams
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.217

Login
Hasło
Icon Newsy
Radwańska: Jeszcze się zrewanżuję siostrom Williams
Data 30/06/2009 20:22 Autor admin Kliknięć 586
RSS
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska nie miała dziś łatwego dnia. Porażka po słabym meczu z Vanus Williams a dodatkowo jeszcze... kradzież, jakiej padła ofiarą.

Polka obiecuje sobie, że jeszcze weźmie odwet na siostrach Williams...


Walczyłam do ostatniej piłki mimo, że czasem było momenty załamujące, kiedy zagrywałam dobrą piłkę, a wracała jeszcze lepsza. Było ciężko. Styl Venus jest taki, że to ona cały czas ma w pojedynku inicjatywę. To od niej zależy, czy ma dobry dzień czy zły. Podobnie było w tym roku w Rzymie, kiedy trafiała praktycznie każdą piłkę. Nie byłam w stanie nic zrobić - opowiada o dzisiejszym pojedynku Agnieszka.

Krytyka taty po takich meczach to standard. Już się przyzwyczaiłam. Z boku to wszystko tak pięknie wygląda, że to i tamto można poprawić, ale z Venus Williams to nie takie proste. Każdy po meczu jest mądry na trybunach albo w szatni, ale to ja byłam na korcie - ciągnie 'Isia'.

Nie wiem, czy grając z Lisicki, Safiną, czy Azarenką mogłabym ugrać więcej, bo nigdy z nimi nie grałam w ćwierćfinale Wimbledonu. To znów takie gadanie, co by było gdyby - zastanawia się Radwańska.

Cieszę się, że jestem w ćwierćfinale Wielkiego Szlema po raz kolejny. Wiadomo, że jeśli gra z którąś z sióstr Williams, a one mają swój dzień, to niewiele jest do zrobienia. Tak było po raz kolejny. Mam nadzieję, że jeszcze im się zrewanżuję zanim zakończą karierę - obiecuje Polka.

Jak się okazuje, jeszcze przed meczem ktoś opustoszył szafkę naszej tenisistki.
Przyszłam rano do szatni a moja szafka była totalnie pusta. Jeszcze dzień wcześniej o godz. 19 wieczorem wszystko było na miejscu. Ciężko wytłumaczyć taki incydent, bo szafki nie są sprzątane.

Nikt tam nie zagląda, nie ma dostępu, a przed wejściem stoi ochroniarz. Szafki nie są zamykane na klucze, ale szatnia jest zamknięta. Była mała afera przed meczem. Na szczęście nie miałam tam niczego cennego. To były rzeczy nikomu niepotrzebne. Pierwszy raz coś takiego zdarzyło mi się na Wimbledonie. W ubiegłym roku na US-Open ukradziono mi ipoda, ale tam kradzieże są popularne. Corocznie giną portfele i ipody - kończy Radwańska.
bobinisi
złodziejaszki z Londynu,to pewnie Polacy
01
Lip
sllawek
Aga tak trzymaj brawo i życzę powodzenia w dalszych turniejach. Smile
01
Lip
Andrzej8993
Za ten turniej Agnieszce należą się duże brawa
30
Cze
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta