 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.103.63.56
 Reklama
|
Radwańska: Nie będę faworytką w meczu w Williams  01/09/2008 07:55  admin  143 |
|
Radwańska grała z Venus Williamstylko raz, jesienią 2006 roku w hali w Luksemburgu. Radwańska wygrała wówczas 6:3, 6:0, jednak Amerykanka grała wówczas z kontuzją nadgarstka.
Mimo wygranej z przeszłości 'Isia' twierdzi, że w meczu IV rundy US Open to Williams będzie faworytką.
Zdaniem pani trenera przeciwko Dominice Cibulkovej zagrała pani swój najlepszy mecz w tym roku. Zgadza się pani z tą oceną?
AGNIESZKA RADWAŃSKA: Trudno powiedzieć, w tym sezonie miałam już przecież tyle spotkań z różnymi rywalkami i w najróżniejszych okolicznościach... Ale na pewno był jednym z lepszych. Właściwie zagrałam niemal perfekcyjnie od początku do końca. Byłam agresywna, mogłam liczyć na każdy element mojej gry: na serwis, siłę woleja, uderzenie atakujące. Nawet nie spodziewałam się, że ten mecz może skończyć się tak szybko.
Czy czuję się pani już przygotowane na kolejny pojedynek z Venus Williams?
Wydaje mi się, że tak. Przecież wiadomo, że od czwartej rundy nie spotyka się już zawodniczek z drugiej setki, ale z czołówki. Więc musi to być Venus, Serena, któraś Rosjanka albo któraś z Serbek.
Ja nie będę faworytką tego meczu. Nieważne, że Venus jest o kilka miejsc wyżej w rankingu, przede wszystkim to wielokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych. Ja potraktuję to starcie normalnie, jak kolejny mecz do wygrania.
Czy takie zdecydowane zwycięstwo podbuduje panią psychicznie?
Na pewno da satysfakcję. Przede wszystkim cieszę się, że wygrałam o
wiele łatwiej niż w dwóch poprzednich spotkaniach. Zwłaszcza w pierwszym z Jarosławą Szwedową grało mi się fatalnie, nie mogłam się odnaleźć. W sobotę było już zupełnie inaczej. To był mój najlepszy tenis. Obym równie dobrze czuła się na korcie w kolejnym meczu.
Czy czuje pani, że nad siostrami Radwańskimi wisi fatum sióstr Williams? W
Wimbledonie pani i Urszula trafiłyście na Serenę.
Przede wszystkim cieszę się, że mogę zagrać z Venus, bo to znaczy, że jestem już w czwartej rundzie. I obym w ćwierćfinale miała jeszcze szansę spotkać się z Sereną... |
|
|