
Po przegranym ćwierćfinałowym meczu Australian Open z Kim Clijsters, Agnieszka Radwańska stwierdziła, że nigdy nie była bliżej półfinału tej imprezy.
Bardziej surowy był jaj trener, Robert Radwański, który uznał, że Kim zagrała najsłabszy mecz turnieju.
Radwańską dzieliły ledwie dwie piłki od zwycięstwa w jednej z partii. Polka serwowała, było 5:4, 30:0 i nagle.... nad kortem zaczęły latać samoloty.
W Australii 26 stycznia jest obchodzony Australia Day. Kibice na zmianę śmiali się i wiwatowali, sędzia raz po raz przerywał grę, ale samoloty znienacka znów powracały, a Radwańska i Clijsters w tym chaosie musiały grać najważniejszego gema meczu.
Te samoloty nie miały znaczenia. Przeszkadzały, ale nam obu w równym stopniu. Nie przegrałam tego seta przez samoloty - powiedziała Radwańska.
Szkoda, bo spośród czterech ćwierćfinałów Szlema, które zagrałam, ten był najlepszy. Nigdy nie byłam tak blisko półfinału. Oczywiście, że żałuję tej końcówki seta, ale Kim w kluczowych momentach grała za dobrze, potrafiła przycisnąć, przyśpieszyć. Posyłała takie wyrzucające piłki, do których nie dało się dobiec. Zrobiłam, co mogłam - dodała Polka.
Zapytana o szanse Clijsters na końcowe zwycięstwo, Agnieszka odparła, że turniej wygra raczej Chinka Na Li lub Karolina Woźniacka: One są mocniejsze
Clijsters w drugim półfinale zmierzy się z Rosjanką Wierą Zwonariewą, która pokonała Czeszkę Petrę Kvitovą.
Ćwierćfinał przybliża szanse Radwańskiej na powrót do pierwszej dziesiątki rankingu WTA. Obecnie jest 14.
To fajnie, choć nie patrzę na ranking. Wolałabym być w półfinale Szlema - podkreśliła Polka.
Dużo bardziej krytyczny był Robert Radwański, ojciec i trener Agnieszki.
Clijsters zagrała bardzo słaby mecz, grała jakby to była I runda, a nie ćwierćfinał. Momentami była kompletnie "drewniana". Agnieszka nie umiała jednak wykorzystać wielkiej szansy. W decydujących momentach zabrakło zdecydowania, agresji. W ćwierćfinale Szlema trzeba walczyć, walczyć i jeszcze raz walczyć, dać z siebie wszystko - stwierdził Radwański w dużych emocjach.
Spośród pięciu meczów, które Agnieszka zagrała w tym roku w Australii, ten był najsłabszy - dodał Radwański.
Kolejne plany startowe Agnieszki to lutowe turnieje w Dubaju i katarskich Dausze.
|