Radwańska: To nie był mój dzień | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > Radwańska: To nie był mój dzień
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.218

Login
Hasło
Icon Newsy
Radwańska: To nie był mój dzień
Data 27/05/2010 21:57 Autor admin Kliknięć 584
RSS
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska przyznała, że porażka w drugiej rundzie tenisowego turnieju wielkoszlemowego na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu z Jarosławą Szwedową jest wyłącznie jej winą.


Nie potrafię skomentować tego meczu. Po prostu nie zrobiłam dzisiaj chyba nic, by wygrać, a ona grała naprawdę dobrze. Niczym mnie nie zaskoczyła, bo znam ją dobrze i grałam już z nią. Po prostu była dzisiaj lepsza, a to nie był mój dzień. To wszystko - powiedziała po meczu Radwańska.

Po tych wszystkich setbolach myślałam, że uda mi się wygrać seta, ale tak się nie stało. Gdybym go wygrała, to pewnie później wszystko potoczyłoby się trochę inaczej. Niestety w drugiej partii ona za szybko mi uciekła i nie dała możliwości powrotu - usprawiedliwia się Polka.

Pojedynek ten był początkowo zaplanowany na godz. 11.00, ale z powodu ulewnego deszczu rozpoczął się dopiero tuż przed godziną 16.
Nie jest miło, kiedy się kilka godzin czeka na mecz w szatni, bo wtedy trudno coś zaplanować, nawet posiłek. Dzisiaj z innymi zawodniczkami grałyśmy w pokera. Nie na pieniądze, tylko na kapsle, a ja byłam druga. Wygrała Jarmila Gajdosova.

Radwańska, po przegranej pierwszej partii, była wyraźnie rozbita i oddała niemal bez walki cztery kolejne gemy. Swoją złość i rosnącą frustrację wyładowywała głośno wypowiadanymi uwagami do siebie i w kierunku ojca-trenera Roberta Radwańskiego siedzącego na trybunach.

Ten zaczął wyliczać jej liczbę źle zagranych dropszotów, potem dla odmiany zepsutych returnów, co spotkało się z natychmiastową ripostą:
Zamknij się. Idź stąd i zostaw swoją matematykę w domu.

Przy kolejnych jego kąśliwych uwagach odpowiedziała:
Jeszcze liczysz?! i dalej padły już niezbyt dyplomatyczne słowa.

Marysia
Odnoszę wrażenie, że Polacy za mało pracują nad psychiką zawodników,(współpraca z psychologiem jest odbierana jak coś złego, karygodnego, wstydliwego)a w tym przypadku rozwijanie siły fizycznej i sprawności jest na równi z siłą psychiki zawodniczki która nie rzadko 2 godziny spędza na korcie nie tylko walcząc z przeciwniczką ale i swoimi myślami, lub jak w tym przypadku "trybunami". Osobiście nie będę nikogo oceniać ani zagłębiać się w układy i relacje rodziny Radwańskich. Następne mecze z tego co kojarzę dopiero w Eastbourne w połowie czerwca więc czasu trochę jest. Pozostaje trzymać kciuki i życzyć powodzenia!
27
Maj
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta