Agnieszka Radwańska w III rundzie US Open pokonała 6:0 i 6:3 Dominikę Cibulkovą. W następnej rundzie spotka się z Venus Williams, która nie dała najmniejszych szans Alonie Bondarenko.
Pierwszy gem rozpoczął się udanie dla Polki, która wyszła na 40:0, zanim oddała rywalce cztery punkty, ale wybroniła jednego "break pointa", po czym utrzymała swój serwis.
W kolejnych wygrywanie wymian przychodziło Radwańskiej łatwiej i rozstrzygnęła seta wynikiem 6:0, po 31 minutach gry, doprowadzając do trzeciego przełamania podania rywalki.
W sumie Radwańska wygrała pierwszych siedem gemów w meczu, ale od stanu 1:0 w drugiej partii gra toczyła się już zgodnie z regułą własnego serwisu.
Kluczowy dla losów zwycięstwa okazał się ósmy gem, w którym Cibulkova przegrała trzy pierwsze piłki i choć wyszła na 15:40, to nie zdołała się uchronić przed stratą swojego podania. Przy stanie 5:3 Radwańska nie wykorzystała dwóch piłek meczowych, ale zakończyła spotkanie przy trzeciej okazji.
Był to trzeci pojedynek tych tenisistek, i po raz trzeci lepsza okazała się Radwańska, która w 2006 roku pokonała Słowaczkę w eliminacjach turnieju WTA Tour w Budapeszcie, a w tym sezonie wygrała z nią w ćwierćfinale większej imprezy z tego cyklu w Dausze, choć w tym drugim przypadku potrzebowała już trzech setów.
W sobotę krakowianka panowała nad rozwojem wydarzeń na korcie od samego początku do końca i udało jej się uniknąć drobnych zawirowań wynikających z chwilowej dekoncentracji i kłopotów z wygrywaniem serwisu, jak to miało miejsce w poprzednich dwóch pojedynkach, z dużo niżej notowanymi od Słowaczki przeciwniczkami: Jarosławą Szwedową z Kazachstanu i Kolumbijką Marianą Dogu Marino. |