 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.107.179.220
 Polecamy
|
Radwańska kibicuje Anglii  21/06/2010 17:36  admin  244 |
|

Choć Agnieszka Radwańska nie jest kibicem piłki nożnej, to jednak podczas swojego pobytu w Anglii gdzie rozegra wielkoszlemowy turniej na trawiastych kortach Wimbledonu, trudno uniknąć tego tematu.
Z chłopakami zakładamy się o wyniki. Znam się na piłce najmniej ze wszystkich, a dwa razy wygrałam! - śmieje się 21-letnia krakowianka.
Nigdy nie ukrywałam, że nie lubię piłki, ale trudno jej nie oglądać i nie kibicować będąc w Anglii. Tu wszyscy interesują się i ekscytują futbolem. Od czwartku wieczorem jestem w Londynie, od piątku trenuję dwa razy dziennie. Na trawie nie można trenować wieczorami, bo staje się wilgotna, więc wieczory mam wolne.
Oglądałam sporo meczów i jestem na bieżąco z wynikami. Wspólnie z Ulą i Karoliną Woźniacką oglądałyśmy spotkanie Dania-Kamerun. Karolina kibicowała Duńczykom, my na przekór Kamerunowi. Było wesoło! - dzieli się Agnieszka i wraca do tenisa:
W Eastbourne przegrałam z Wiktorią Azarenką, która grała bardzo dobrze i doszła do finału. To był turniej niespodzianek. Samą siebie przeszła jednak Rosjanka Jekaterina Makarowa, która wygrała całą imprezę przebijając się do niej z kwalifikacji! Po drodze ograła m.in Stosur, Kuzniecową i Pietrową. Teraz koncentruję się na pierwszym meczu na Wimbledonie - mówi polska tenisistka.
Na Wimbledonie Radwańska zmierzy się z Węgierką Melindą Czink. Co Polka sądzi o losowaniu?
Mogło być lepiej, ale też mogło być znacznie gorzej. Nigdy wcześniej nie grałam z Węgierką Melindą Czink, a jeśli już to dawno temu.
Przede wszystkim to zawodniczka leworęczna, a tacy gracze są groźniejsi na trawie. Lewa ręka to przewaga. Ula grała z nią kiedyś. To typ zawodniczki, która strzela na raz, zwłaszcza z forhendu. Bekhend ma znacznie słabszy. Na trawie jednak nic nie wiadomo. Dużo zależy od pogody, a w Londynie jest zimno. W Eastbourne z kolei strasznie wiało - kończy Agnieszka. |
|
|