Radwańska nie lekceważy Oudin | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > Radwańska nie lekceważy Oudin
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.217

Login
Hasło
Icon Newsy
Radwańska nie lekceważy Oudin
Data 28/06/2009 16:25 Autor admin Kliknięć 475
RSS
Agnieszka Radwańska
Po zwycięstwie Agnieszki Radwańskiej nad Chinką Na Li, najlepsza polska tenisistka o ćwierćfinał zagra już jutro z kwalifikantką Melanie Oudin.
Jak twierdzi 'Isia', nie należy lekceważyć Amerykanki mimo, że zajmuje ona 124. miejsce w rankingu WTA.


W czawartek na korcie spędziłam aż 5 godzin - zazwyczaj po czymś takim nie mogę ruszyć nogą. W piątek miałam bardzo luźny dzień, zagrałam tylko raz lekko przez godzinę. Na szczęście w sobotę moja forma nie wyglądała tak źle, jak myślałam - rozpoczyna Radwańska, wracając jeszcze do poprzednich spotkań.

Nie mogłam wykorzystać sześciu piłek meczowych, zdarzyło mi się to po raz kolejny. Inna sprawa, że Na Li zagrała w nich niesamowicie. Ja nie ryzykowałam przy tych piłkach, ona tak i wygrywała. Było to trochę denerwujące. Nie można tego meczu nazwać rewanżem za Eastbourne, bo rozegrałyśmy tam tylko cztery gemy. Tak naprawdę to był rewanż za Monterrey, gdzie przegrałam w trzech setach - ciągnie Agnieszka.

Z Melanie Oudin nigdy nie grałam, ale widziałam ją dwa lata temu na Florydzie w czasie turnieju juniorskiego mojej siostry Uli. Czekając na mecz z Li, widziałam też w telewizji jak wygrywała z Janković. Grała dobrze - zauważa 'Isia'.

Jej ranking nie ma znaczenia. Jeśli dziewczyna przechodzi eliminacje, a potem trzy mecze w głównym turnieju, a na koniec pokonuje Janković, to znaczy, że jest mocna i umie grać w tenisa. To nie jest kwestia szczęścia. Nie wolno jej lekceważyć, bo może właśnie gra turniej swojego życia. Dziś jest nisko w rankingu, a może za rok będzie tu, gdzie ja. Gra odważnie, agresywnie, lewo-prawo. Będę musiała zagrać bardzo dobrze, by ją pokonać - twierdzi tenisistka.

Fajnie, że znów udało mi się pozostać w Wielkim Szlemie w drugim tygodniu gier. To zawsze dobra informacja dla tenisistki.
W tym sezonie gra mi się od początku trudniej, bo startowałam z wysokiego pułapu. Zaczynałam rok w pierwszej dziesiątce, a od razu potknęłam się w I rundzie Australian Open. Znacznie częściej jestem traktowana jako faworytka i ciągle gram tylko w dużych turniejach. Presji jest więcej. Dlatego bardzo się cieszę, że przy mniej korzystnym losowaniu niż rok temu, udało mi się już awansować do IV rundy
- kończy Agnieszka.
bobinisi
tak dalej trzymaj Aga
28
Cze
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta