Radwański: Agnieszka szybko wraca do dobrej gry | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > Radwański: Agnieszka szybko wraca do dobrej gry
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.220

Login
Hasło
Icon Newsy
Radwański: Agnieszka szybko wraca do dobrej gry
Data 24/01/2011 12:11 Autor admin Kliknięć 295
RSS
Robert Radwański
W pierwszym starcie po operacji stopy Agnieszka Radwańska osiągnęła czwarty w karierze ćwierćfinał w Wielkim Szlemie, a drugi w Australian Open. Jej ojciec i trener, Robert, przyznał, że tenisistka wygrywa praktycznie... na jednej nodze.


Ze względu na wciąż puchnącą nogę miało być dziś krótko, jednak zrobiły się bardzo ciężkie trzy sety. Cóż, tak bywa, a obie grały falami. Raz szło lepiej jednej, a raz drugiej, walka była bardzo zacięta i wyrównana. W sumie to był trochę kuriozalny mecz, ale najważniejsze, że wygrany. W końcu Isia obroniła w końcówce trzy meczbole (w rzeczywistości były tylko dwa - przyp. red.) i weszła do ćwierćfinału. Jestem pod wrażeniem tego, jak wytrzymała do końca, choć wydawało się, że jest już bardzo niewesoło. Ma charakter, nieskromnie dodam, że chyba po ojcu - powiedział Robert Radwański.

Poprzedni sezon polska tenisistka zakończyła w pierwszych dniach października, gdy nasiliły się bolesne objawy przeciążeniowego złamania kości dużego palca lewej stopy. Konieczna była operacja przeprowadzona w Krakowie przez doktora Mariusza Bonczara, który rok wcześniej operował jej dłoń (miała stan zapalny przyczepu palca serdecznego).

Po raz kolejny doktor Bonczar zrobił coś fantastycznego. Przecież przed operacją była mowa o co najmniej trzech miesiącach bez tenisa. Okazało się, że jego talent i doskonale przeprowadzona rehabilitacja pozwoliły Isi szybko wrócić do formy. Później były pierwsze treningi na siedząco, na krześle, z nogą opartą na poduszce. Teraz jesteśmy tutaj i mamy powody do radości, choć jeszcze niedawno nie myśleliśmy, że uda się zagrać w tym turnieju - przyznał Radwański.

Jedyna niedogodność to puchnąca stopa, właściwie po każdym meczu. Wpływ na to ma wysiłek, ale i środek lata, jaki tu panuje. Są takie momenty, że Isia z trudem wciska nogę do buta, ale jest dzielna i waleczna. Cieszę się, że tak dobrze jej tu idzie, szczególnie, że jej gra jeszcze nie jest do końca stabilna. To widać po braku regularności. Z drugiej strony wiele zawodniczek pewnie chciałoby wrócić w takim stylu po kontuzji i ponad trzymiesięcznej przerwie - dodał trener.

Następną rywalką Agnieszki będzie zwyciężczyni wieczornego meczu pomiędzy Belgijką Kim Clijsters (3.) i Rosjanką Jekateriną Makarową.

Przed rokiem odpadła w trzeciej rundzie, więc już jesteśmy na plusie, jeśli chodzi o punkty. Chociaż do odzyskania właściwej formy będzie potrzebowała jeszcze trochę czasu, jestem optymistą. Wierzę, że szybko uda jej się wrócić do pierwszej dziesiątki. Pierwszy krok zrobił tutaj, szczególnie dzisiaj. Za dwa dni być może zrobi następny, nawet jeśli będzie musiała grać z Clijsters - powiedział Radwański.

Isia nie będzie miała nic do stracenia, więc może z siebie dać wszystko. To Kim zagra pod presją, w końcu jest jedną z faworytek. Na Isię raczej nikt nie stawia, więc będzie w bardziej komfortowej sytuacji. Zagra bez większych oczekiwań i ze świadomością, że z bolącą nogą porażka z numerem trzy nie będzie wstydem. Oczywiście zakładając, że Belgijka awansuje do ćwierćfinału, bo może wieczorem Makarowa postara się o jakąś niespodziankę - kończy trener.
Marysia
"Przed rokiem odpadła w trzeciej rundzie, więc już jesteśmy na plusie" Jakie jesteśmy Panie Radwański? Agnieszka jest na plusie punkty są zaliczane zawodniczce a nie całej rodzinie!!
Co prawda nie mam paznokci w lewej ręce po tym meczu bo je zjadłam ale ogólnie to super, że do przodu!
Gratulacje Aga!
24
Sty
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta