
Robert Radwański uważa, że Agnieszka która zagra pierwszy mecz na Indian Wells z Włoszką Franceską Schiavone albo z Australijką Samanthą Stosur nie ma szczęścia...
Agnieszka chyba znów nie trafiła najlepiej. Patrząc na historię jej spotkań ze Schiavone, a były to trzy porażki, nie ma się z czego cieszyć - mówi trener polskich sióstr.
Tym razem wydaje mi się jednak, że bardziej prawdopodobną rywalką będzie Australijka. Dałbym jej 51 procent szans na przejście pierwszej rundy, bo ostatnio gra świetnie - dodał ojciec 'Isi'.
Agnieszka niedawno chorowała, ale teraz z jej zdrowiem jest wszystko w porządku.
Miała ciężką anginę i ciężką grypę, ominęły ją tylko plagi egipskie, ale to wszystko na szczęście minęło i chyba przez jakiś czas będzie spokój. Teraz czuje się już dobrze - stwierdził jej ojciec i trener. |