Radwański: Będziemy walczyć o Dausze | Newsy | Agnieszka Radwańska. Portal tenisowy Radwanska.org
Icon Strona główna > Newsy > Add-ons > Radwański: Będziemy walczyć o Dausze
Icon Navigator
Icon Panel usera
Witaj Gość
IP: 38.107.179.216

Login
Hasło
Icon Newsy
Radwański: Będziemy walczyć o Dausze
Data 04/10/2008 13:21 Autor admin Kliknięć 373
RSS
Robert Radwański
Wobec kłopotów z wizą do Rosji, Agnieszka Radwańska nie weźmie udziału w turnieju w Moskwie, co jednocześnie wiąże się z tygodniem odpoczynku od występów na kortach.
Robert Radwański w wywiadzie dla 'Przeglądu Sportowego' zapowiada jednak, że do końca będą walczyć o udział Isi w awansie do WTA w Dausze.


Przez problem z uzyskaniem rosyjskiej wizy Agnieszka została zmuszona do wycofania się z turnieju w Moskwie. Tydzień przymusowego odpoczynku chyba jej się przyda?
ROBERT RADWAŃSKI: Wolelibyśmy grać niż odpoczywać, bo turniej w Moskwie to ostatnia wielka impreza tego roku, gdzie można zdobyć dużo punktów rankingowych. A to one są teraz Agnieszce potrzebne. Córka ciągle się liczy w rywalizacji o udział w listopadowych mistrzostwach WTA w Dausze. A przypominam, że jeszcze żaden Polak w nich nie grał.

Ale jej szansę są coraz mniejsze. Nie dość, że Agnieszka nie pojedzie do Moskwy, to jeszcze jej bezpośrednia rywalka o miejsce w Dausze, Rosjanka Wiera Zwonariowa już ją wyprzedziła dzięki lepszemu startowi w Stuttgarcie. Poza tym dla niej droga do Moskwy stoi otworem.
ROBERT RADWAŃSKI: I właśnie dlatego Agnieszka musi postarać się jak najlepiej wypaść w dwóch turniejach, które pozostały jej do końca sezonu, w Zurichu i w Linzu. Najlepiej gdyby udało jej się któryś z nich wygrać. Ten tydzień w Krakowie spędzi na intensywnych przygotowaniach do kolejnych startów.

Czy ta walka o Dohę za wszelką cenę naprawdę ma sens? W ostatnich meczach Agnieszki nie widać było wielkiej woli walki.
ROBERT RADWAŃSKI: Ostatni mecz z Azarenką rzeczywiście był słaby. Powtarzam to do znudzenia, ale wszystko polega tu na słabości jednego uderzenia, serwisu. Nie ma co ukrywać, że Agnieszka jest zmęczona. Ale to jest prawdziwy wyścig. Nikt przy zdrowych zmysłach nie ułożyłby jej tak wyczerpującego planu startów, gdyby stawką nie był udział w Dausze. Właśnie dlatego została zgłoszona do sześciu turniejów z rzędu bez żadnej przerwy, od Tokio, przez Pekin, Stuttgart, Moskwę, Zurich i Luksemburg.
Ze startu w Moskwie Agnieszka została wykluczona niejako przy zielonym stoliku, ale nie składamy broni. Nie sztuka oddać coś walkowerem, to byłoby z naszej strony zachowanie niesportowe. Będziemy walczyć do końca. Jeśli chodzi o prestiż, mistrzostwa WTA to jak piąty wielki szlem, w tym sezonie można je jeszcze porównać do igrzysk olimpijskich.

Może lepiej poczekać do przyszłego sezonu, Agnieszka zadomowi się w czołówce, może uda jej się awansować bez takiej szamotaniny?
Ale to jest sport. Tenisistkom przytrafiają się kontuzje, różne nieprzewidziane zdarzenia. Kto nam zagwarantuje, że za rok Agnieszka będzie tak wysoko sklasyfikowana? Równie dobrze to może być jej jedyna szansa na tak prestiżowy turniej z udziałem tylko ósemki najlepszych tenisistek.
To tak jak z Ivanem Lendlem. Po pierwszym finale Wimbledonu ktoś powiedział mu, nie martw się, masz przed sobą wiele lat, na pewno jeszcze kiedyś tu wygrasz. I co, cała jego długa kariera minęła bez zwycięstwa na Wimbledonie.
Brak komentarzy.
Zaloguj się lub Zarejestruj się za darmo aby móc pisać komentarze.
 
Strona działa na silniku MemHT Porta