
Agnieszka Radwańska od początku turnieju na Wimbledonie nie straciła jeszcze ani razu swojego serwisu.
Jeśli Agnieszka dalej będzie tak dobrze serwować, będę spokojny o wynik - mówi trener tenisistki, Robert Radwański.
Bardzo dobry mecz Agnieszki. Zadowolony jestem zwłaszcza z serwisu, który jest dwa razy lepszy niż kiedyś. Momentami naprawdę serwowała mocno, wygrywała dużo punktów samym podaniem - komentował Robert Radwański mecz z Włoszką Errani.
Jedyne do czego można się przyczepić to, że Agnieszka była nieco zbyt pasywna przy serwisach Errani. Włoszka nie ma dobrego serwisu i trzeba było grać mocniej, agresywniej. Walka była piękna, ale mogła być krótsza, a tak gemy trwały w nieskończoność - stwierdził Radwański.
Wygrana z Errani oznacza, że Radwańska jest już w 1/8 finału. Teraz zaczynają się schody, bo w poniedziałek Polka zagra już z rywalką bardzo mocną - Chinką Na Li.
W rankingu WTA dzielą je tylko trzy pozycje - Polka jest dziewiąta, a Li - 12. Polka ma jednak dobry bilans meczów z Chinką, wygrała z nią na trawie dwukrotnie - dwa lata temu w Eastbourne i przed rokiem w III rundzie Wimbledonu. Przegrała raz - w 2009 r. na twardym korcie w Monterrey.
Trzeba zmusić ją do biegania. Li ma kłopoty z kolanem, często łapie kontuzje. Jeśli Agnieszka dalej będzie serwować tak jak teraz, o wynik będę spokojny - powiedział trener Radwański. |