 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.107.179.220
 Polecamy
|
Radwański: Pierwsza trójka?  04/03/2010 13:12  admin  282 |
|

Utrzymanie ósmego miejsca to ważny cel. Ale na koniec sezonu to trzeba być w trójce. Teraz dzieli nas od tego tylko pięć pozycji. Oczywiście trochę żartuję, ale jak się awansuje, to ambicje rosną. I uważam, że przy całkowicie wyleczonej ręce Agnieszki coś z tych planów będzie - mówi o celach na obecny sezon Robert Radwański.
Agnieszka Radwańska nieco niespodziewanie od 2 tygodni utrzymuje się na 8, najlepszej swojej pozycji w rankingu WTA.
Pomogła nam słabsza dyspozycja Serbki Jeleny Janković, którą Agnieszka przeskoczyła - przyznaje trener Agnieszki.
My bardziej obawialiśmy się tego, że nas wyprzedzi Chinka Na Li, ale ona w Dubaju skreczowała. Agnieszka nie broniła tam żadnego wyniku, dotarła aż do półfinału. Dzięki temu nie tylko udało się obronić pozycję, ale nawet awansować. Ale już w następnym turnieju w Indian Wells zaczynającym się 10 marca sytuacja się odwróci. Janković, która jest tuż za nami w zeszłym roku, odpadła tam na samym początku, to samo zresztą w kolejnej wielkiej imprezie w Miami. Agnieszka musi dobrze grać, bardzo się pilnować, żeby nie zaliczyć żadnej wpadki - ciągnie Radwański.
Zakończenie sezonu na 8 miejscu gwarantowało by nam normalny start w turnieju mistrzyń, bez szalonej gonitwy w ostatnich tygodniach. Dotychczas Agnieszka grała tam dwa razy, ale tylko jako rezerwowa. Utrzymanie ósmego miejsca to ważny cel. Ale na koniec sezonu to trzeba być w trójce. Teraz dzieli nas od tego tylko pięć pozycji. Oczywiście trochę żartuję, ale jak się awansuje, to ambicje rosną - śmieje się Pan Robert.
Niestety na razie ręka jeszcze w pełni sprawna nie jest. Od zabiegu minęło cztery miesiące. W każdej chwili może być nawrót dolegliwości. Między innymi dlatego trochę inaczej planujemy ten sezon. Być może Agnieszka będzie grała głównie duże obowiązkowe turnieje. Jako zawodniczka z czołowej dziesiątki może jeszcze zagrać jeden mały w półroczu. Jak dotąd go nie wybrała i niewykluczone, że z tego zrezygnuje. Chcemy ograniczyć się do 20 startów w sezonie.
Od poniedziałku Urszula zaczyna trenować raz dziennie. Tak jak zakładaliśmy, spróbuje zagrać pod koniec marca w Miami. Teraz rusza się symbolicznie, to pierwszy kontakt z piłką od Australian Open. Pierwszy prawdziwy trening planujemy w Indian Wells. Oczywiście jeśli nie będzie bólów - mówi o drugiej córce Radwański.
Kręgosłup to taka kontuzja, że niebezpieczeństwo nigdy nie minie. W zawodowym cyklu gra się głównie na twardych kortach, a to nie tylko nie sprzyja leczeniu, ale wręcz naraża na kontuzje. Trzy czwarte tenisistek ma z tym problem. Ale trzeba z tym żyć. Obudować to mięśniami, brzuch powinien być jak skała. Co zrobić, sport zawodowy to już dawno nie równa się zdrowie - kończy ojciec tenisowych sióstr. |
|
|