
Co prawda trener i ojciec sióstr Radwańskich, które rozegrały dziś mecz w ramach WTA w Dubaju, nie mógł być bezpośrednim świadkiem rywalizacji z powodu kłopotów z otrzymaniem wizy, to jednak obejrzał pojedynek w telewizji.
Zwycięstwo 18-letniej Urszuli jest wielką sensacją, bo w światowym rankingu zajmuje dopiero 121. miejsce.
Starsza o półtora roku Agnieszka jest dziesiąta, w Dubaju była rozstawiona z dziewiątką (brakuje kontuzjowanej Nadii Pietrowej).
Z Urszulą nigdy dotąd nie przegrała. Rodzinne archiwa wspominają czasem o jednym secie, którego oddała młodszej siostrze. Ale nikt, z dziadkiem włącznie, nie pamięta, kiedy się to zdarzyło.
Trener Radwański nie otrzymał wizy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Walczyliśmy z urzędnikami cały weekend w Paryżu, gdzie Agnieszka grała ostatni turniej. Pomagał nam polski konsul, ale nic nie zyskaliśmy. władze w Dubaju twierdzą, że ja... ciągle jestem w Dubaju. Podobno w zeszłym roku nie wyjechałem. To jakiś nonsens. Chyba mają jakiś błąd w systemie. Trudno. Nie chcę tego komentować - opowiadał.
Jasne, że serce miałem rozdarte, jak na to patrzyłem w telewizji, ale trzeba uczciwie przyznać, że Ula była dziś lepsza. Grała pewniej, dokładniej. Można mieć pretensje tylko do serwisu, ale w końcu się poprawiła. Posłała nawet kilka asów. Agnieszka po czterech gemach zgasła. Od kilku dni ma anginę. Do Dubaju doleciała dopiero w niedzielę w nocy, ale organizatorzy nie dali jej oddechu. Od razu kazali jej grać pierwszy mecz i jeszcze potem debla. Była zmęczona. Sama mówiła, że w drugim secie robiło jej się ciemno przed oczami. Z dnia na dzień zmieniła strefę czasową, porę roku, nawierzchnię. To wszystko miało znacznie. - sumuje mecz Robert Radwański.
Urszula do tej pory nie miała wielu okazji grać z tenisistkami z czołówki. W zeszłym roku na Wimbledonie przegrała z Sereną Williams. Teraz, za zwycięstwo nad Agnieszką dostanie co najmniej 10 tys. dol. premii i 60 pkt do światowego rankingu, co bardzo przybliży ją do pierwszej setki.
Dla Urszuli punkty są bardzo ważne, bo w jej wieku Agnieszka była już znacznie wyżej - dobijała do trzydziestki.
Dziewczyny grają razem od 14 lat. Zagrały profesjonalnie, nie było żadnej taryfy ulgowej. W sumie to najlepsze wyjście, że tak osłabiona Agnieszka przegrała akurat z Ulą. Niech w czołówce będą dwie siostry Radwańskie. Teraz Ula ma już realną szansę na pierwszą setkę rankingu - stwierdził Radwański. |