 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.103.63.56
 Reklama
|
Radwański o szansach Agnieszki na Dauhe  13/10/2008 09:54  admin  93 |
|

Agnieszka Radwańska ze względu na brak wizy nie pojechała do Moskwy na turniej Kremlin i spędziła ostatni tydzień trenując w Krakowie.
Jak twierdzi Robert Radwański, przerwa wyszła naszej tenisistce na dobre.
Trudno załatwia się sprawy wizowe, będąc w Chinach i Japonii, a właśnie tam przebywaliśmy, gdy trzeba było starać się o przepustkę do Moskwy. Urzędnicy w rosyjskiej ambasadzie w Warszawie mogli wykazać jednak trochę więcej dobrej woli, takie jest przynajmniej nasze zdanie.
Mówi się trudno, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Agnieszka przez ten tydzień odpoczęła, wyleczyła drobne urazy i nabrała sił do dalszej walki, bo wciąż wierzymy, że jest szansa na wyjazd do Dauhy - mówi Robert Radwański, ojciec i trener Agnieszki.
W stolicy Kataru na początku listopada rozpoczną się kończące sezon w kobiecym tenisie mistrzostwa WTA, elitarna impreza dla ośmiu najlepszych zawodniczek roku z pulą nagród aż 4,45 mln dol.
Radwańska zajmuje teraz 10. miejsce w rankingu WTA - żeby pojechać do Dauhy, wystarczy jej awans o jedną pozycję, bo już kilka tygodni temu z udziału w mistrzostwach zrezygnowała Maria Szarapowa.
Odpuszczenie Moskwy dużo Radwańską kosztowało. Rosjanka Wiera Zwonariewa, która zajmuje dziewiątą lokatę, doszła w Kremlin Cup do finału i powiększyła przewagę nad Polką aż do 150 pkt. Zwonariewa w ostatniej chwili zdecydowała się też na udział w turnieju w Zurychu, w którym wcześniej miała nie startować.
Zwonariewa zgłosiła się nawet do turnieju w kanadyjskim Quebecku. Gra wszędzie, gdzie tylko się da. Jest bardzo zdeterminowana, ale ciekawe, czy wytrzyma fizycznie. My też nie składamy broni. Zarówno w Zurychu, jak i tydzień później w austriackim Linzu Agnieszka będzie chciała nabić dużo punktów - podkreśla trener Radwański.
W Zurychu (pula nagród 600 tys. dol., 275 pkt za zwycięstwo) Radwańska w pierwszej rundzie w poniedziałek lub we wtorek zmierzy się z kwalifikantką, ale już w ćwierćfinale może spotkać się z numerem jeden na świecie Serbką Jeleną Janković.
W półfinale mogłoby w Szwajcarii dojść do bezpośredniego pojedynku Agnieszki ze Zwonariewą.
Spokojnie, tak dalekie wybieganie w przyszłość nie jest w naszym stylu. Niech Agnieszka dobrze zagra najpierw pierwsze dwa mecze i pokaże, że jest w wysokiej formie - mówi Radwański.
Jeśli w Zurychu i Linzu nie uda się dogonić Zwonariewej, Radwańska i tak pojedzie najpewniej na mistrzostwa do Dauhy jako rezerwowa. Będzie mogła wtedy wyjść na kort, ale dopiero gdy któraś z ośmiu tenisistek dozna kontuzji.
Status rezerwowej też będziemy traktować jako wielki sukces. Kilka miesięcy temu bralibyśmy to w ciemno. Takie sytuacje miały już miejsce w przeszłości. Nigdy nie wiadomo np., czy ochotę do gry będą miały obie siostry Williams. Ale wolałbym, żeby Agnieszka wywalczyła przepustkę na korcie - podkreśla ojciec Agnieszki. |
|
|