
Jak zapowiada Robert Radwański, Agnieszka powróci do treningów z nim w roli głównego szkoleniowca. Ojciec Agnieszki sugeruje, że o formę jego córki kapitan reprezentacji Polski Tomasz Wiktorowski dba tylko tymczasowo.
Z tego, że nie ma mnie w Stanach Zjednoczonych nie robiłbym sensacji, może dojadę na wielkoszlemowy US Open - mówi Radwański.
Tomek jest na naszym "garnuszku". Za to, że nam pomaga, godziwie go wynagradzamy - dodaje ojciec polskich tenisistek.
Wiktorowski wprowadził spokój, bo to jest taki typ człowieka, który mówi: "spokojnie, nic się nie stało", "przegrałaś, nie szkodzi", "nie martwimy się, będzie lepiej". Agnieszka widocznie takiego podejścia teraz najbardziej potrzebowała - analizuje sytuację Wojciech Fibak.
Według niego między Agnieszką i jej ojcem ostatnio zbyt często dochodziło do spięć i zawodniczka postąpiła słusznie, decydując się na odpoczynek od taty. Czas pokaże, jak długa będzie ta przerwa. |