 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.103.63.56
 Reklama
|
Serena Williams triumfuje w US Open  08/09/2008 11:02  admin  63 |
|
Rozstawiona z numerem czwartym Serena Williams po raz trzeci wygrała wielkoszlemowy turniej US Open (z pulą nagród 20,657 mln dol.), pokonując w trwającym ponad dwie godziny finale Serbkę Jeleną Jankovic (nr 2.) 6:4, 7:5.
Amerykańska tenisistka po pięciu latach przerwy powróciła na fotel liderki rankingu WTA.
Poprzednio młodsza z sióstr Williams triumfowała na twardych kortach w Nowym Jorku w 1999 i 2002 roku, natomiast Janković po raz pierwszy wystąpiła w wielkoszlemowym finale.
Jestem bardzo podekscytowana. O numerze jeden nawet nie myślałam, to jest bonus - powiedziała Serena.
Jestem rozczarowana. Nigdy nie jest przyjemnie, gdy przegrywasz. Dałam z siebie wszystko. Miałam swoje szanse zarówno w pierwszym, jak i drugim secie. Serena zagrała dzisiaj lepiej, była za dobra - stwierdziła Janković.
Amerykanka, która 26 września będzie obchodzić 27. urodziny, grała bardzo agresywnie i szalenie ryzykownie, czego skutkiem było 39 niewymuszonych błędów, ale i 44 wygrywające uderzenia.
U Janković te statystyki to odpowiednio 22 zepsute zagrania i tylko 15 "winnerów".
Ogromna presja, jaką Williams wywoływała na rywalkę przy jej serwisie sprawiła, że miała do dyspozycji 16 piłek na przełamanie, z których wykorzystała pięć. Sama jednak trzykrotnie (Serbka miała osiem "break pointów") straciła własne podanie.
Janković objęła prowadzenie w pierwszym secie 2:1, po przełamaniu serwisu rywalki, ale później przegrała kolejne cztery gemy, w tym dwa przy własnym. Tę fatalną serię przerwała utrzymując podanie w ósmym gemie, by w dziewiątym odebrać serwis rywalce i zmniejszyć stratę na 4:5.
W 10. gemie Serbka nie potrafiła jednak utrzymać swojego podania i Amerykanka zdobyła pierwszego seta po 47 minutach.
Druga partia, która trwała 77 minut, była bardziej emocjonująca, a Serbka objęła w niej prowadzenie 5:3 i miała do dyspozycji trzy setbole w dziewiątym gemie.
Williams wyszła jednak z opresji, a najdłuższym w meczu okazał się dziesiąty gem, w którym przez kilkanaście minut zawodniczki toczyły mordercze wymiany; zanim doszło do przełamania serwisu Serbki ta obroniła pięć "break pointów", ale i nie wykorzystała też czterech setboli.
Amerykanka zakończyła spotkanie przy drugim meczbolu, po dwóch godzinach i czterech minutach gry, inkasując czek na półtora miliona dolarów, dwukrotnie więcej od rywalki. To jej dziewiąty triumf w Wielkim Szlemie, ale pierwszy od stycznia 2007 roku, gdy była najlepsza w Australian Open. |
|
|