
Już 4 stycznia team Radwańskich wylatuje do Australii. Na miejscu będą w środę, a już w sobotę Ula zagra pierwszy mecz.
Jak się okazuje, tenisistki chciały znaleźć się w Australii wcześniej w celo aklimatyzacji, ale... zabrakło biletów.
Chciałyśmy do Australii polecieć dwa dni wcześniej, ale nie było wolnych biletów. Siła wyższa. Nie miałyśmy wyboru - opowiada Ula Radwańska.
Młodsza z sióstr weźmie udział w eliminacjach do turnieju w Sydney (gdzie zagra także Agnieszka), choć wcześniej zapowiadała, że być może poleci do Hobart.
Zgłosiłam się do obu imprez. Myślałam, że załapię się do turnieju głównego w Hobart, ale jestem piąta na liście oczekujących. Pojadę więc do Sydney, bo to większy turniej - wyjaśniła.
Urszula dodaje, że jej celem na początek sezonu jest awans do najlepszej pięćdziesiątki światowego rankingu tenisistek. Obecnie zajmuje 70. miejsce. |