 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.107.179.218
 Polecamy
|
Ula Radwańska o najbliższej przyszłości  16/05/2009 18:44  admin  374 |
|

Urszula Radwańska opowiedziała o rozpoczynającym się Warsaw Open, ale również wybiegła myślą do niedalekiego French Open, w którym po raz pierwszy zagra dzięki rankingowi, a nie dzikiej karcie.
Nie umiem powiedzieć, jak daleko zajdę w turnieju WTA w Warszawie. Chcę po prostu zagrać jak najwięcej meczów i spisać się jak najlepiej. Mam tylko nadzieję, że nie trafię na Agnieszkę już w pierwszej rundzie. To byłoby najgorsze losowanie, bo jedna z nas musiałaby odpaść już na starcie turnieju. Mam nadzieję, że tak nie będzie. Lepiej, abyśmy spotkały się dopiero w finale - mówi przed turniejem Urszula Radwańska.
Pod względem sportowym mamy najlepsze czasy w tenisie. Łukasz Kubot zaszedł do finału turnieju ATP, nieźle sobie radzi debel Fyrstenberg/Matkowski, ale nie przekłada się to na ilość organizowanych turniejów. Są zawody w Warszawie, ale w nie najlepszym terminie, dlatego nie wezmą w nich udziału wielkie gwiazdy.
Wkrótce zaczyna się Roland Garros, więc najlepsze zawodniczki wolą odpoczywać w obawie przed kontuzjami. Cieszmy się jednak, że chociaż ten jeden turniej się uchował - mówi o Warsaw Open młodsza z sióstr Radwańskich.
Tuż po turnieju w Warszawie wystąpię w wielkoszlemowym French Open. Po raz pierwszy zagram w głównym turnieju Wielkiego Szlema bezpośrednio dzięki rankingowi. Wiele będzie zależało od losowania. Ważne, by nie trafić na zawodniczkę rozstawioną już w pierwszej rundzie - wybiega myślą w przyszłość Ula.
Nie lubię French Open, bo panuje tam zbyt duży chaos. Przykład? Restauracja dla zawodników jest ciągle zatłoczona, nigdy nie ma gdzie usiąść, wszystko jest źle zorganizowane. Do tego turniej rozgrywany jest na kortach ziemnych, za którymi nie przepadam - ponarzekała tenisistka.
Za Ulą już napisana przed kilkunastoma dniami matura. Co zmieniło się w życiu młodej zawodniczki?
Niewiele, choć teraz mam więcej czasu wolnego. Nie muszę się uczyć, nie muszę chodzić do szkoły i nie mam zajętych wieczorów. Imprezy? Czasami tak. Trzeba mieć coś poza tenisem. |
|
|