
Nie dojdzie do polskiego ćwierćfinału w turnieju Generali Ladies. Młodsza z sióstr Radwańskich, której mecz z Lucie Safarovą otworzył czwartkowe zmagania w Linzu, przegrała 4:6, 4:6.
Pierwszego seta Urszula Radwańska zaczęła od wygrania gema przy własnym podaniu, popisując się kilkoma naprawdę efektownymi serwisami. Chwilę później 18-letnia krakowianka zgubiła jednak swój rytm, tracąc trzy kolejne gemy. Blisko porażki Ula znalazła się także w piątym gemie, ale od stanu 0:40 znacznie poprawiła uderzenia. Drugi oddech pozwolił Polce na odrobienie strat. Jednak wówczas 22-letnia Lucie Safarova po raz kolejny przejęła inicjatywę, której nie oddała już do końca seta. Leworęczna Czeszka po 39 minutach gry triumfowała 6:4. <br><br>
Druga odsłona miała bardzo podobny przebieg. Radwańska ponownie zaczęła od przekonującego wygrania gema serwisowego, po czym popadła w niemoc. Ula nie była w stanie przeciwstawić się silnym i agresywnym forhendom Safarovej, która raz po raz punktowała Polkę. Jak się później okazało przełamanie w trzecim gemie było jedynym w tej części gry. Młodsza z krakowskich sióstr obroniła wprawdzie piłkę meczową przy stanie 3:5, ale odwrócenie losów spotkania było wręcz niemożliwe, gdyż w drugim secie Ula Radwańska nie miała ani jednej szansy na uzyskanie breaka. Mecz trwał 81 minut i zakończył się wynikiem 6:4, 6:4.
Lucie Safarova po raz drugi na przestrzeni kilku miesięcy pokonała drugą rakietę naszego kraju. Poprzednie zwycięstwo odniosła w decydującej fazie eliminacji do turnieju w Toronto.
|