
Urszula Radwańska przegrała z Ai Sugiyamą 3:6, 1:6 w meczu otwierającym spotkanie Pucharu Federacji o prawo gry w przyszłym roku w Grupie Światowej II.
Zagrałam dzisiaj słabo. Wynikało to bardziej z faktu, że nie czułam tego kortu niż z presji, że gram przed polską publicznością, o czym starałam się nie myśleć - przyznała po meczu Urszula
Doświadczona Japonka postawiła wysoko poprzeczkę naszej zawodniczce w sobotnim spotkaniu.
Grałam tak jak pozwoliła mi przeciwniczka. Sugiyama zaprezentowała się bardzo dobrze, spychała mnie i cały czas musiałam się bronić. Ciężko się gra z taką rywalką. Nie byłam w stanie dużo zrobić na tym korcie - stwierdziła młodsza z sióstr Radwańskich, która po zakończeniu Pucharu Federacji wybiera się na turniej do Maroka.
Załapałam się do turnieju głównego, dowiedziałem się o tym w piątek. Po powrocie czeka mnie matura.Egzaminy zaczynam 4 maja. Do Maroka zabieram książki i w przerwach będę się uczyć - powiedziała Urszula.
Bardzo się cieszę z tego, jak zaprezentowałam się w sobotę. Wiedziałam, że mecz w Polsce może być ciężki, a pierwsze spotkanie zawsze jest ważne. Dlatego na jego początku byłam zdenerwowana, ale potem już zagrałam, to co potrafię. Nie spodziewałam się tak łatwego meczu, raczej uważałam, że będzie trudniej - powiedziała z kolei 33-letnia Sugiyama. |