 Navigator
 Panel usera
Witaj Gość IP: 38.107.179.217
 Polecamy
|
WTA w Monterrey. Siostry Radwańskie grają z Chinkami  02/03/2009 10:45  admin  486 |
|

Już dziś rozpocznie się inauguracyjna edycja turnieju Monterrey Open. Główną faworytką zmagań będzie Agnieszka Radwańska, zaś z „dziką kartą” wystąpi jej młodsza siostra Urszula.
W pierwszej rundzie turnieju w Meksyku Agnieszka zmierzy się z Na Li, a Ula z Jie Zheng.
Trudno to nazwać dobrym losowaniem - kręci nosem Wiktor Archutowski, menedżer sióstr Radwańskich.
Rywalka Agnieszki - Na Li (WTA 54) - dwa lata temu była szesnasta na świecie, ale od ubiegłego roku zmaga się z kontuzją prawego kolana.
Tegoroczny sezon rozpoczęła w lutym od występu w halowym turnieju w Paryżu, gdzie w drugiej rundzie przegrała z Jeleną Janković. Następnie w Dubaju uległa w pierwszej rundzie Jelenie Wiesninie.
Z kolei Urszula zmierzy się z Jie Zheng, klasyfikowaną aktualnie na 18. pozycji w rankingu WTA.
Na Wimbledonie Zheng pokonała Anę Ivanović i odpadła dopiero w półfinale. Potem zdobyła w deblu brąz na igrzyskach w Pekinie, a w styczniu tego roku awansowała do 1/8 finału Australian Open. Po drodze odprawiła w Melbourne m.in. Katerinę Bondarenko, czyli Ukrainkę, która w pierwszej rundzie sensacyjnie ograła Agnieszkę Radwańską.
Trener Robert Radwański powiedział kiedyś o Chince, że ma nogi ze stali, bo potrafi godzinami biegać bez wytchnienia i przebijać za siatkę wszystkie piłki. To typ tenisistki, która zamęcza rywalki. Agnieszka przekonała się o tym w zeszłym roku na turnieju w Pekinie, gdy przegrała z Zheng w dwóch setach.
Urszulę czeka bardzo ciężki mecz, ale wierzę, że da radę uporać się z faworytką. Pokonywała już wyżej notowane rywalki. W Hobart Francescę Schiavone i Aleksandrę Wozniak, a w Dubaju Agnieszkę. Najbliższym celem Urszuli [WTA 106] jest awans w okolice 90. miejsca w rankingu. Wtedy będzie spokojna o start w wielkoszlemowym French Open bez konieczności gry w eliminacjach - podkreśla Archutowski.
Występ Urszuli w Monterrey jeszcze w piątek nie był pewny.
Czekaliśmy na decyzję o przyznaniu dzikiej karty. Gdyby nie to, musiałaby grać w kwalifikacjach. Organizatorzy długo zwlekali, ale w końcu dali się przekonać, że Ula na kartę zasługuje - mówi menedżer.
Siostry na kort wyjdą najwcześniej dziś wieczorem polskiego czasu. Według menedżera, który jest w mailowym kontakcie z trenerem Radwańskim, nasze tenisistki nie mają już problemów zdrowotnych. Agnieszka w zeszłym tygodniu walczyła z grypą żołądkową, a Urszula leczyła uraz uda.
Rozgrywaną na twardych kortach imprezę w Monterrey Radwańskie traktują jako przygotowanie do dużych marcowych amerykańskich turniejów w Indian Wells i Miami.
W zeszłym roku Agnieszka doszła w tym pierwszym turnieju do ćwierćfinału. Teraz broni więc sporo punktów.
Podchodzimy do najbliższych startów ze spokojem. W Indian Wells Agnieszka broni dużo punktów, ale w Miami nie broni nic, bo odpadła w pierwszej rundzie. Agnieszka ma jeszcze znaczne rezerwy w swojej grze. Dziewczyny, które atakują ją w rankingu, grają na maksa. Dlatego wierzę, że utrzyma się w dziesiątce - mówi Archutowski. |
|
|